Ukraina nie była przygotowana do działań, jakie Rosja prowadzi w jej wschodnich regionach. „Zbieramy siły, aby dać im ostateczny odpór” – mówi doradca szefa MSW Ukrainy Anton Heraszczenko. Zarzuca zdradę państwa Janukowyczowi oraz jego współpracownikom.
„Mamy wojnę w Donbasie, którą stymuluje Federacja Rosyjska, naruszając wszystkie możliwe międzynarodowe normy. (…) Rosja nie wprowadza oficjalne wojsk, tylko swoich terrorystów i najemników, finansowanych przez rodzinę Janukowycza, a być może również z funduszy rosyjskich. (…) Federacja Rosyjska sprzedaje – rzekomo nieuzbrojone – transportery opancerzone kozakom, po czym przekraczają one granicę państwową i są wykorzystywane w wojnie na Ukrainie” – powiedział Heraszczenko w wywiadzie dla telewizji 5 Kanał.
„Wykorzystujemy lotnictwo i w tej walce już są sukcesy. Zabrakło nam wystarczającej liczby sił lądowych, przygotowanych do takich operacji. Powierzchnia Donbasu – to 50 tysięcy kilometrów kwadratowych. Aby kontrolować sytuację, potrzebujemy znacznej liczby sił i środków. Ukraina nie była przygotowana do podobnego rodzaju działań. Nasi dwaj byli ministrowie obrony przebywają w Rosji – zdradzili wszystkie informacje dotyczące naszego wojska. Dwaj byli szefowie Służby Bezpieczeństwa również przebywają w Rosji, podobnie jak były dowódca służby wywiadu i były najwyższy głównodowodzący armii – Janukowycz. Rosja wiedziała wszystko o materialnym i moralnym stanie ukraińskich sił” – stwierdził Heraszczenko cytowany przez portal zik.ua.

