
Ukraińscy żołnierze przy pierwszym zdobytym w czerwcu tego roku rosyjskim czołgu-żółwiu. Fot: media społecznościowe
Analitycy OSINT odnotowali “odwrotną ewolucję” w uzbrojeniu armii rosyjskiej – od sprzętu nowszego do coraz bardziej starego.
Przestarzałe T-62 właśnie stają się podstawowymi czołgami armii rosyjskiej, zajmując miejsce bardziej nowoczesnych T-72, T-80 i T-90, których zapas został wyczerpany po 29-ciu miesiącach walk. Analitycy szacują, że Rosjanie stracili dotychczas ponad 3 tys. czołgów – tyle ile mieli w pełni sprawnych przed wybuchem wojny.
Ukraińskie drony, miny, artyleria i wyrzutnie przeciwpancerne zrobiły swoje i czołgi T-62 to jedyne, co obecnie Rosjanie mogą wysłać w większej liczbie na pole walki. Dlatego są one właśnie masowo zdejmowane z konserwacji, podobnie jak jeszcze starsze T-55 – pisze Focus.
Według analityków, jedyną zaletą 41-tonowych czołgów T-62 z lat 60-ch jest ich duża liczba na rosyjskich składach i dość prosta konstrukcja, która pozwala szybciej i względnie tanio je remontować, nawet po kilkudziesięciu latach postoju pod gołym niebem. Specjalizuje się w tym Zakład Remontu Czołgów nr 103 na Syberii.
Główne wady T-62 to cieńszy pancerz, mniejszy kaliber armaty – 115 mm, w porównaniu do 125 mm w nowszych czołgach i brak automatycznego systemu ładowania.
Od początku wojny Rosjanie wysłali do remontu ok. 700 czołgów T-62, 500 T-72 i 1.100 T-80. Zrezygnowali natomiast z remontowania ok. tysiąca czołgów T-72 Ural i T-72A z początku lat 70-ch, prawdopodobnie z powodu poważnych usterek w ich systemie ładowania. Obecnie na remont czeka jeszcze 1.100 T-62, natomiast zapas T-72 i T-80 jest na wyczerpaniu.
Nikt, oprócz rosyjskiego dowództwa, nie jest też w stanie powiedzieć, ile nowych czołgów produkują rocznie Rosjanie. Analitycy szacują, że ok. 500-600, czyli o wiele za mało, by skutecznie uzupełniać bieżące straty. Stąd zapotrzebowanie na stare T-62 będzie rosło z miesiąca na miesiąc, mimo ich znacznie słabszych zdolności bojowych – przewidują eksperci.
Czytaj także: Eksperci w końcu obliczyli, na jak długo Rosji starczy czołgów.
KAS



