W całym kraju – niedziela, w Mariupolu – jeszcze poniedziałek i wtorek. Mer miasta Jurij Chotłubej ogłosił dwa dodatkowe dni żałoby po ofiarach ataku artyleryjskiego. Prokuratura zakwalifikowała atak na dzielnice mieszkaniowe Mariupola jako zamach terrorystyczny.
Wg ostatnich danych, podczas sobotniego ataku rakietowego na dzielnicę Wschodnia zginęło 30 osób, wśród nich dwoje dzieci. Rannych zostało ok. 100 osób. Ogromne są też szkody materialne. Pod ostrzałem „gradów” znalazły 53 trzy bloki mieszkalne, 14 domów prywatnych, 4 szkoły i 3 przedszkola.
Władze tzw. Donieckiej Republiki Ludowej twierdzą, że nie mają z ostrzałem Mariupola nic wspólnego. Przywódca DRL Aleksander Zacharczenko przekonywał, że wydał rozkaz atakowania pozycji wojsk ukraińskich na wschód od Mariupola, ale szturmować samego miasta nie planował i nie planuje.
Zbrodnią przeciwko ludzkości nazwał ten atak prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, a sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ołeksandr Turczynow obarczył za śmierć niewinnych ludzi nie tylko prorosyjskich separatystów, lecz również Władimira Putina.
Na wniosek Rady rząd Ukrainy zwróci się do Trybunału Międzynarodowego w Hadze z pozwem dotyczącym zbrodni przeciwko Ukraińcom w Donbasie. Drugi pozew ma dotyczyć uznania samozwańczych republik na wschodzie kraju za organizacje terrorystyczne.
O ostatnich wydarzeniach w międzynarodowym kontekście rozmawiał też szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow – ze swoim amerykańskim kolegą Johnem Carry. – Ławrow wskazał na to, że zaostrzenie sytuacji stało się skutkiem stałych ostrzałów szeregu miejscowości ze strony wojsk ukraińskich, brutalnie łamiących porozumienia z Mińska – głosi oświadczenie rosyjskiego MSZ.
Kresy24.pl
https://www.youtube.com/watch?v=X5TFXLocXBM
https://www.youtube.com/watch?v=ISnzgvOpWL0
https://www.youtube.com/watch?v=jsfGH8JXprE


