Dosyć tego, panie Ławrow! Wyczerpała się cierpliwość europejskich polityków i dyplomatów, kiedy usłyszeli, co ma do powiedzenia na temat rosyjskiej agresji na Ukrainie minister spraw zagranicznych FR.
Szef rosyjskiego MSZ opowiadał na Monachijskie Konferencji Bezpieczeństwa o „faszystowskim zamachu stanu” w Kijowie, „zagrożeniu dla Żydów” na Ukrainie i „łamaniu praw człowieka”. Atakował NATO – że zamroziło rozmowy z Rosją i Stany Zjednoczone – za agresywną politykę w Europie. Porównywał Ukrainę do Jemenu i Sudanu Południowego.
Szczyty arogancji osiągnął, odpowiadając na słowa przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego Elmara Broka. który stwierdził, że Rosja naruszyła podstawowe standardy międzynarodowe anektując Krym.
Ławrow wyrecytował w odpowiedzi, że integralność terytorialną i suwerenność należy szanować (w tym miejscu po raz pierwszy rozległ się gromki śmiech) i próbował przekonywać, że prawo do aneksji Krymu jest wprost zapisane w Karcie Narodów Zjednoczonych: „Przecież Deklaracja Zgromadzenia Ogólnego ONZ mówi o tym, że kraje chcące, by ich suwerenność i integralność terytorialna była szanowana, winny szanować prawa zamieszkujących tam narodów”.
Ten sam fragment wystąpienia Ławrowa w Monachium w rosyjskiej TV:
https://www.youtube.com/watch?v=iwwMVRwjYjA
Reakcją na te słowa był kolejny wybuch śnmiechu i zjadliwe komentarze – pisze rosyjski „Kommiersant”, przypominając, że w konferencji w Monachium uczestniczą przedstawiciele ponad 20 państw, w tym około 60 ministrów spraw zagranicznych i obrony narodowej.
Wydawało się, że dalej Ławrow się już nie posunie. A jednak! Wyśmiany ruszył do ataku i wyrzucił z siebie nową idée fixe Kremla: że po zakończeniu zimnej wojny RFN i NRD zjednoczyły się nie całkiem zgodnie z prawem, bez referendum, i tylko dzięki Rosji.
Tu kremlowska dyplomacja doczekała się reakcji na szczeblach dyplomatycznych dotychczas niespotykanej – uczestnicy spotkania zaczęli na Ławrowa gwizdać. Skonfudowany wysłannik Władimira Putina próbował obrócić to w żart: „Możecie się śmiać, proszę bardzo. Mówią, że śmiech przedłuża życie. Mnie też chciało się śmiać, kiedy słuchałem, ale się powstrzymywałem”.
Kresy24.pl/nr2.com.ua/Kommiersant

