
J.D. Vance. Fot: printscreen/x.com/JDVance/FOX News
Wiceprezydent USA Jay Dee Vance zareagował w serwisie X na artykuł w Wall Street Journal, który wielu zinterpretowało jako sugestię, że pod pewnymi warunkami dopuszcza on możliwość wysłania wojsk amerykańskich na Ukrainę. W rzeczywistości, jak twierdzi Vance, jego słowa zostały przekręcone przez przeciwników politycznych.
W wywiadzie dla gazety Vance wspomniał o „militarnych narzędziach wpływu”, jeśli Rosja nie będzie chciała zakończyć wojny, ale nie rozwinął tej myśli.
„Jak zawsze mówiłem, wojska amerykańskie nigdy nie powinny być narażone na ryzyko, jeśli nie służy to interesom i bezpieczeństwu Ameryki”. „To wojna między Rosją a Ukrainą” – napisał Vance.
„To, że WSJ przekręciło moje słowa w tym artykule, jest absurdalne, ale nie zaskakujące, biorąc pod uwagę, że przez lata naciskali na to, aby więcej amerykańskich synów i córek nosiło mundury wojskowe i niepotrzebnie stacjonowało za granicą” – napisał Vance w poście.
14 lutego doszło do spotkania prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z wiceprezydentem USA Jayem Dee Vance’em. Strony oświadczyły, że są zadowolone z negocjacji, podaje BBC.
„Jesteśmy bardzo wdzięczni za amerykańskie wsparcie ze strony prezydenta Trumpa” – powiedział Zełenski. – Mieliśmy dziś dobrą rozmowę. To nasze pierwsze spotkanie. Jestem pewien, że to nie ostatni raz. A czego naprawdę potrzebujemy, to więcej rozmawiać, ciężej pracować i opracować plan, który powstrzyma Putina i zakończy wojnę. Naprawdę chcemy pokoju, ale potrzebujemy też prawdziwych gwarancji bezpieczeństwa i będziemy kontynuować nasze spotkania”.
Vance również uznał rozmowy z delegacją ukraińską za owocne. Oprócz niego w spotkaniu wzięli udział sekretarz stanu USA Marco Rubio i specjalny przedstawiciel Donalda Trumpa ds. Ukrainy Keith Kellogg.
Przed rozmowami z Zełenskim wiceprezydent USA wygłosił również przemówienie na konferencji, w którym ostro skrytykował państwa europejskie, nie mówiąc prawie nic o wojnie na Ukrainie.
„Zagrożeniem, które najbardziej mnie martwi w Europie, nie jest Rosja, nie Chiny, ani żaden inny czynnik zewnętrzny. „Martwię się o zagrożenie wewnętrzne – wycofanie się Europy z niektórych z jej najważniejszych wartości, które podziela ze Stanami Zjednoczonymi” – powiedział.
Według Vance’a nie ma pilniejszej kwestii niż masowe migracje, a Europa, jego zdaniem, wchodzi w „kryzys, który sama wywołała”.
Jeśli boisz się swojego narodu, Ameryka nie będzie w stanie ci pomóc w żaden sposób”.
„Nie można zdobyć demokratycznego mandatu, cenzurując oponentów lub wsadzając ich do więzienia” – powiedział.
Niemiecki minister obrony Boris Pistorius, przemawiając krótko po wiceprezydentu USA, stanowczo odrzucił krytykę ze strony Vance’a.
„Wiceprezydent USA właśnie zakwestionował demokrację nie tylko w Niemczech, ale w całej Europie. „Jeśli dobrze go rozumiem, porównuje stan Europy do tego, co panuje w niektórych autorytarnych reżimach… To jest niedopuszczalne” – powiedział Pistorius.
ba/bbc.com/x.com



