“Jeśli rosyjski but stanie na polskiej ziemi, to chociaż mam pokojową Nagrodę Nobla – będę strzelał. Kiedy wróg napada – nie ma wyboru” – oświadczył były prezydent Lech Wałęsa w wywiadzie dla ukraińskiej “Ekonomicznej Prawdy”.
Zdaniem Wałęsy, “Rosja jest opóźniona w rozwoju w stosunku do Zachodu o 30-50 lat” i dlatego próbuje straszyć Zachód bronią jądrową. Ameryka i Europa mają lepsze uzbrojenie niż Rosja, tylko o tym nie mówią – ocenia były polski prezydent.
“O tym się nie mówi. To się robi. Nie stoimy z założonymi rękami i nie czekamy aż oni do nas przyjdą. Trwa maksymalne przygotowanie do obrony. Nie planujemy na nikogo napadać. Ale jeśli ktoś na nas napadnie to zapłaci po całości” – ostrzega Rosjan Lech Wałęsa.
Zdaniem byłego polskiego prezydenta, Zachód powinien podjąć takie środki obrony przed rosyjską agresją “jakie tylko są możliwe, włącznie z wwiezieniem do Europy rakiet atomowych”. “Trzeba pokazać Rosji, że nasze rakiety są lepsze niż rosyjskie. Po to, żeby go (Putina) nastraszyć. On nas straszy Gradami, to my go powinniśmy postraszyć bardziej nowoczesną bronią” – wzywa Wałęsa.
“W Rosji nigdy nie było demokracji i wolności. Zawsze chciała mieć wroga. Jego obecność pozwala dyscyplinować ten kraj” – ocenia Lech Wałęsa. Przewiduje jednak, że Rosja i tak się rozpadnie.
“W Rosji jest co najmniej 60 narodów. Ona może się rozpaść i zostanie z niej kraj z 20-milionową ludnością. To zależy od tego w jaki sposób odbędzie się rozpad” – prognozuje Lech Wałęsa. Jego zdaniem, potem poszczególne kraje dawnej Rosji mogą utworzyć jakąś formę związku na wzór Unii Europejskiej.
Ile czasu zajmie taka transformacja Rosji? – pyta dziennikarz. “Długo. Rosjanie są nieszczęśni. Musi im się zmienić mentalność” – ocenia Wałęsa. “Jeśli im stu lat nie starczy to przyjdę i wszystko im naprawię” – żartuje były polski prezydent.
Kresy24.pl / epravda.com.ua



