Tłum demonstrantów w syryjskim mieście Aleppo publicznie podeptał flagę Rosji w proteście przeciwko rosyjskim bombardowaniom, które “pod pozorem walki z terroryzmem doprowadziły do śmierci setek syryjskich dzieci” – podaje Radio Free Syria.
4 października rosyjski Sztab Generalny informował, że w wyniku rosyjskiego nalotu na pozycje Państwa Islamskiego koło Aleppo zniszczono 32 pojazdy pancerne terrorystów. Tymczasem premier Turcji Ahmet Davutoglu poinformował, że tylko 2 z 57 ataków rosyjskiego lotnictwa były wymierzone w ISIS – podaje BBC.
Pozostałe uderzenia były skierowane przeciwko zwalczającej dyktatora Asada Wolnej Armii Syrii lub w obiekty cywilne na terenach, gdzie w ogóle nie ma terrorystów z Państwa Islamskiego – twierdzi NATO i organizacje praw człowieka.
“Tylko w dniach 2 i 3 października rosyjskie bomby trafiły w co najmniej trzy szpitale – w prowincjach Hama, Idlib i Latakia. Są ranni i zniszczenia” – twierdzi organizacja Lekarze dla Praw Człowieka (Physicians for Human Rights).
“Siły dyktatora Baszara Asada okrutnie atakowały obiekty medyczne w Syrii w ciągu ostatnich czterech lat, a teraz rząd Rosji idzie tą samą drogą” – oświadczyli lekarze tej organizacji.
Tymczasem agencja Reutera opublikowała film z rejonu syryjskiego miasta Chan Szaichun, na którym po raz kolejny widać efekty rosyjskiego bombardowania, a także zrzucanie bomb na obiekty cywilne przez śmigłowiec armii syryjskiej w dniu 8 października.
Na nagraniu widać m.in. ludzi biegnących ulicami zniszczonej dzielnicy, którzy próbują ratować spod gruzów zawalonych budynków cywilne ofiary rosyjskiego ataku. Reuters podkreśla, że prawdziwość nagrania została potwierdzona ponad wszelką wątpliwość.
Kresy24.pl

