Przeszukania, zatrzymania, aresztowania – Federalna Służba Bezpieczeństwa tropi w całej Rosji zwolenników Państwa Islamskiego, głównie imigrantów z Azerbejdżanu – podaje portal Rosbałt, powołując się na informacje z FSB. Kreml ma z islamistami coraz większy problem.
Operacja tropienia muzułmańskich radykałów w Rosji trwa już dwa tygodnie. Dotychczas zatrzymano kilkadziesiąt osób, głównie w Moskwie i Baszkirii. W stolicy aresztowano m.in. wszystkich 6 pracowników jednego z serwisów samochodowych, włącznie z jego dyrektorem. FSB twierdzi, że mieścił się tam punkt werbunkowy, który przerzucał do Syrii ochotników gotowych walczyć w szeregach Państwa Islamskiego. Rosyjskie służby zwróciły na ten warsztat uwagę, gdyż “wszyscy pracujący tam Azerowie zapuścili brody, których wcześniej nie nosili”.
Rosyjskie służby informują też, że zatrzymały w Moskwie jeszcze kilka innych grup islamistów – imigrantów z regionu Kaukazu i Azji Środkowej. Oni również mieli werbować ochotników, a także przesyłali do Państwa Islamskiego pieniądze. Podobne operacje FSB prowadzi też w szeregu innych regionów Rosji, m.in. w Baszkirii, gdzie zatrzymano nie tylko islamistów werbujących do Syrii, ale także do Afganistanu.
Według azerskiego portalu Vesti.az, w szeregach Państwa Islamskiego walczy obecnie ok. 300 azerskich bojowników, a w dotychczasowych walkach zginęło ich już 200. Wielu Azerów pełni w szeregach islamistów funkcje dowódcze. Wcześniej The Independent podawał, że z samej Rosji walczyć po stronie Państwa Islamskiego pojechało co najmniej 800 najemników. Werbowani są nie tylko żołnierze i oficerowie, ale także inżynierowie, technicy, lekarze, informatycy, a nawet dziennikarze.
Według gazety, w Rosji w szeregach wahhabitów działa już nawet 700 tys. osób, a na islam coraz częściej przechodzą także etniczni Rosjanie.
Czytaj także: Rosjanie masowo walczą po stronie Państwa Islamskiego. Putin nie wie co robić…
Kresy24.pl / panorama.am

