“Polskie Koleje Państwowe – weźcie do siebie Pawła Zibrowa” – śpiewa ukraiński piosenkarz. To reakcja na mianowanie polskiego rockmana Wojciecha Balczuna dyrektorem generalnym ukraińskich kolei państwowych.
Zauważmy jednak, że Polak – choć i rockman – ma w odróżnieniu od Ukraińca spore doświadczenie w zarządzaniu kolejnictwem. Wcześniej przeprowadził bowiem restrukturyzację PKP Cargo i z firmy przynoszącej 100 mln zł strat uczynił przedsiębiorstwo przynoszące 500 mln dochodu.
Tym niemniej – jak się okazuje – Polska postanowiła jednak zaprosić Pawła Zibrowa. Tyle, że nie PKP, a agencja koncertowa, która chce zorganizować jego występy w naszym kraju. Zibrow twierdzi, że Polaków skłonił do tego fakt, iż jakoby przypomina im polskiego piosenkarza Krzysztofa Krawczyka.
Gdyby jednak oferta kierowania polskimi kolejami była nadal aktualna, to po wysłuchaniu tego teledysku radzilibyśmy jednak ukraińskiemu “pretendentowi do tronu PKP” trochę popracować nad polską wymową. Jego polski kolega wprawdzie w ogóle nie mówi chyba po ukraińsku, ale przynajmniej na kolejach się zna…
Kresy24.pl


