Zamachowiec, który w poniedziałek zastrzelił w galerii sztuki w stolicy Turcji rosyjskiego ambasadora Andrieja Karłowa, zyskał miano “bohatera”. Tak określił go deputowany Rady Najwyższej Ukrainy Wołodymyr Parasiuk – poinformowała agencja UNIAN.
“Kiedy człowiek ceną własnego życia gotowy jest pójść na kroki ostateczne, dla idei, dla prawdy, można z pewnością powiedzieć, że jest to bohater!” — napisał na facebooku Parasiuk. W komentarzach do postu Parasiuk oświadczył, że zabójca Andrieja Karłowa to „bohater dla swojego narodu”, a zabójstwo jest reakcją na tysiące ofiar śmiertelnych w Aleppo, za które winę ponosi Rosja. Podobny wpis opublikowała na swoim facebookowym profilu nazywana ukraińskim wcieleniem Goebbelsa nacjonalistka Iryna Farion. Była deputowana partii “Swoboda” dziękuje zamachowcy “za zabicie zła”:
Przypomnijmy: do zamachu doszło, gdy ambasador FR wygłaszał przemówienie w galerii sztuki w stolicy Turcji. Ogień otworzył mężczyzna zidentyfikowany przez tureckie służby jako funkcjonariusz jednostek specjalnych. Policja zastrzeliła napastnika. Tureckie MSZ określiło atak jako „nikczemny atak terrorystyczny”.
Niedługo po zamachu tureckie władze poinformowały, że “bardzo wyraźne znaki” wskazują, iż napastnik należał do organizacji mieszkającego w USA islamskiego kaznodziei Fethullaha Gulena skonfliktowanego z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem.
W związku z zabójstwem rosyjskiego ambasadora turecka policja zatrzymała sześć osób – poinformowała agencja prasowa Anatolia. Aresztowani to członkowie rodziny zamachowca: matka, ojciec, siostra i dwóch innych krewnych. Aresztowano też jego współlokatora z Ankary. W dochodzeniu w sprawie śmierci ambasadora będzie uczestniczyć rosyjska delegacja – podała telewizja CNN Turk.
Deputowany Rady Najwyższej Wołodymyr Parasiuk, który nazwal zabójcę rosyjskiego dyplomaty bohaterem, zajmował się podczas protestów 2013–2014 na Majdanie pilnowaniem porządku jako sotnik. 21 lutego 2014 z ustawionej na Majdanie Niezależności sceny przerwał wystąpienie liderów opozycji prezentujących wyniki negocjacji z prezydentem Janukowyczem, który zgodził się na przedterminowe wybory. Parasiuk przejął wówczas mikrofon, oskarżył politycznych przywódców protestów, że „ściskają dłoń mordercy” i zażądał postawienia Janukowyczowi ultimatum podania się do dymisji do godziny 10:00 następnego dnia. W braku takich działań zapowiedział sięgnięcie przez protestujących po broń.
Po wybuchu konfliktu w Donbasie Parasiuk dołączył do batalionu „Dnipro-1”, utworzonego w ramach Specjalnych Pododdziałów Ochrony Porządku Publicznego na Ukrainie. Brał udział w działaniach zbrojnych pod Iłowajskiem, w trakcie których został ranny. Wystartował w przedterminowych wyborach parlamentarnych jako kandydat niezależny w obwodzie lwowskim, uzyskując mandat posła do Rady Najwyższej z jednym z najlepszych wyników indywidualnych w kraju.
27 2016 z inicjatywy Parasiuka, którą poparli m.in. deputowani Borys Tarasiuk, Oksana Korczyńska, Jurij Szuchewycz i Oleg Pietrenko, Komisja Spraw Zagranicznych Rady Najwyższej przegłosowała projekt decyzji o zerwaniu stosunków dyplomatycznych z Rosją oraz wszelkich podpisanych w przeszłości porozumień między Kijowem i Moskwą. – To pomysł z gatunku egzotycznych, a jego autor to postać niejednoznaczna. Wsławił się m. in. takimi prowokacyjnymi działaniami, jak zerwanie flagi z budynku konsulatu FR we Lwowie oraz opowieścią o tym, jak nieznani sprawcy rzucili granatem w jego samochód – mówił wówczas szef kijowskiego Instytutu Globalnej Strategii Wadim Karasiow, dodając, że “zbieżność w czasie tego „zamachu” oraz inicjatywy mającej na celu zerwanie stosunków dyplomatycznych z Rosją prowadzi do pewnych przemyśleń”.
Zachęcamy do komentowania materiału na naszym oficjalnym fanpage’u: https://www.facebook.com/semperkresy/
Kresy24.pl/UNIAN, archiwum Kresy24
