Dlaczego FSB (KGB) ogłasza alarm dla swojej agentury w Polsce i w Europie? Bo Polska uzyskała zgodę Ameryki na wyposażenie w broń antyrakietową, a to oznacza, że pozostaje tylko użycie “zielonych ludzików” – komentuje znany działacz antykomunistycznej opozycji Krzysztof Wyszkowski dzisiejszy skandaliczny twitterowy wpis Donalda Tuska.
“Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawiłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media – strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie” – napisał dziś Tusk na Twitterze.
– Donald Tusk jako szef Rady Europejskiej ingeruje w politykę wewnętrzną Polski. Takie działania dopisują się do hybrydowych zagrożeń dla Polski. Rada powinna przywołać go do porządku – skomentował szef Kancelarii Prezydenta Krzysztof Szczerski wpis Tuska. Prezydencki minister zaznaczył, że Tusk jest jedyną w dziejach osobą pełniącą wysokie stanowisko w instytucjach UE, która tak otwarcie ingeruje w politykę wewnętrzną jednego z państw członkowskich.
– Widać, że ten wpis jest jakimś rozpaczliwym krzykiem frustracji. Nie może zaistnieć aktywnie w polityce europejskiej, więc próbuje wrócić do polskiej polityki, mieszać i ingerować — ocenia szef polskiej dyplomacji.
Witold Waszczykowski podkreślił w wypowiedzia dla PAP, że wpis Donalda Tuska jest skandaliczny z dwóch względów: po pierwsze w sposób zakłamujący Tusk mówi o sprawach międzynarodowych i o polskiej polityce zagranicznej, a po drugie wtrąca się kolejny raz w politykę wewnętrzną kraju, co pokazuje, że pomimo międzynarodowego stanowiska, jakie zajmuje, jest mocno zaangażowany w konflikt polityczny po jednej stronie w Polsce.
Tusk w swoim wpisie mija się z prawdą na temat Ukrainy – zaznacza Witold Waszczykowski, przypminając, że obecny szef Rady Europejskiej jeszcze jako premier polskiego rządu nie reagował na sytuację ukraińską, nie reagował na aneksję Krymu, na to, co się stało w Donbasie, na rebelię podsycaną przez Rosjan, a już wtedy przecież, w 2014 roku, musiał wiedzieć, że czeka go poważny awans międzynarodowy. Nie reagował na skandaliczne słowa odcinające się od kryzysu ukraińskiego premier Ewy Kopacz, która mówiła, że na wypadek wojny będzie się zamykała z dziećmi w piwnicy. Nie zgodził się na propozycję Łukaszenki w 2014 roku, aby Polska została włączona w miński proces pokojowy, czyli wyeliminował polską politykę zagraniczną z procesu wpływu na możliwość rozwiązania w pokojowy sposób konfliktu rosyjsko-ukraińskiego – wyliczał Witold Waszczykowski, podkreślając, że Tusk nie ma prawa dzisiaj zrobić zarzutów. – I w takim momencie, kiedy doszło do dyskusji, do dialogu na temat fatalnego zachowania się niektórych polityków ukraińskich, gloryfikacji UPA, kiedy jest wreszcie polska reakcja, on wchodzi w ten konflikt, oskarżając Polskę, że stoi po stronie rosyjskiej – podsumował szef MSZ.
Sprawę skomentował m.in. portal Politico Europe. – To nietypowe, by przewodniczący Rady Europejskiej krytykował jakikolwiek kraj UE, bo jego praca polega na reprezentowaniu interesów państw członkowskich w Brukseli – napisała autorka materiału Marion Solletty. Politico przypomina, że kadencja Tuska w Brukseli kończy się w 2019 r. przed wyborami prezydenckimi w Polsce. Portal podkreśla, że jego niedzielny tweet nie był pierwszym tego rodzaju wejściem polityka w publiczny konflikt z polskim rządem.
Kresy24.pl/ niezależna.pl, wPolityce.pl, PAP (HHG)

