Ukraina wypowiedziała międzyrządowe porozumienie z Rosją z 1995 roku o współpracy wojskowej i rosyjskim tranzycie wojskowym do Naddniestrza. Od tej chwili 2-tysięczny rosyjski garnizon w separatystycznej republice został pozbawiony zaopatrzenia.
Ukraińska Rada Najwyższa zerwała też obowiązujące dotychczas porozumienie z Rosjanami o współpracy w dziedzinie wywiadu wojskowego i wzajemnej ochronie tajnych informacji. W odpowiedzi rosyjski MSZ oskarżył Ukrainę o przekreślenie możliwości pokojowego uregulowania konfliktu w Naddniestrzu.
“Ubolewamy z powodu podjętej przez Ukrainę decyzji. Nie mamy żadnej innej drogi tranzytu do Naddniestrza niż przez Ukrainę. Tym samym Ukraina, która uczestniczyła w uregulowaniu kwestii Naddniestrza, praktycznie przekreśla wszystkie swoje wcześniejsze działania i demonstruje swój brak zainteresowania przywróceniem pokoju i spokojnej sytuacji” – głosi dość bezradne oświadczenie rosyjskiego MSZ.
Szef Komitetu ds. Obrony rosyjskiej Dumy Władimir Komojedow przyznaje, że nie wie jak w tej sytuacji Rosja będzie w stanie utrzymać swój garnizon wojskowy w Naddniestrzu. “Jak spojrzymy na mapę to niestety okazuje się, że nie wygramy z geografią, ani drogą lądową, ani powietrzną” – przyznał Komojedow.
Rosyjski deputowany zapewnił jednak, że “tak czy siak Rosja nie porzuci Naddniestrza”. “Musimy teraz pomyśleć i znaleźć jakiś sposób. Nie możemy oddać Naddniestrza Mołdawii” – mówi przedstawiciel rosyjskiego parlamentu.
Naddniestrze jest separatystycznym regionem ze stolicą w Tyraspolu, który – przy zbrojnym poparciu rosyjskich wojsk – oddzielił się od Mołdawii na początku lat 90-ch. “Niepodległości” Republiki Naddniestrzańskiej nie uznaje żaden kraj na świecie, opiera się ona wyłącznie na stacjonującej tam 14 Armii rosyjskiej i finansowemu wsparciu ze strony Moskwy.
Naddniestrze to pas ziemi o długości ok. 200 km i średniej szerokości około 12-15 km, zarządzany przez lokalnych prorosyjskich oligarchów. Dotychczas rosyjskie zaopatrzenie dla Naddniestrza odbywało się przez Ukrainę – innej drogi tranzytu z Rosji nie ma. 2-tysięczny rosyjski garnizon w Naddniestrzu nie ma obecnie ofensywnej zdolności operacyjnej.
Kilkanaście lat temu Władimir Putin proponował wcielenie Naddniestrza do Rosji w zamian za za połączenie Mołdawii z Rumunią. Pomysł ten nie spotkał się z akceptacją polityków rumuńskich oraz Mołdawian, którzy uważają Naddniestrze za integralną część swojego kraju i nie zamierzają z niej rezygnować.
Kresy24.pl



