
Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki podczas wywiadu dla Slava TV/PrtSc
Wiceminister spraw zagranicznych Polski Marcin Bosacki pytany o rozwój relacji na linii Warszawa – Mińsk stwierdził na antenie ukraińskojęzycznej telewizji SlavaTV (w ramach Telewizji Polskiej), że Polska odnotowała ostatnio spadek napięcia na granicy z Białorusią i uwolnienie więźniów politycznych. Dodał jednak, że aby przejść do kolejnych kroków, konieczne jest całkowite zaprzestanie przez Mińsk tzw. „agresywnych gestów”.
Bosacki zauważył, że w ostatnich miesiącach Białoruś podjęła szereg działań, które zdaniem strony polskiej przyczyniły się do zmniejszenia napięć. Wśród nich wymienił uwolnienie znacznej liczby więźniów politycznych (w więzieniach pozostaje wciąż 883 politycznych – red.).
Bosacki zwrócił uwagę także na gwałtowną zmianę sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Jego zdaniem presja migracyjna wyraźnie słabnie, a według prognoz w 2026 roku liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy może spaść do zaledwie kilku procent poziomu z poprzednich czterech–pięciu lat. Strona polska od początku wskazywała, że wcześniejsza fala migrantów nie była przypadkowa. Według polskich władz za jej organizacją stały białoruskie służby specjalne, a operacja była wymierzona nie tylko w Polskę, lecz w całą wschodnią granicę Unii Europejskiej.
Mimo to, między Warszawą a Mińskiem doszło do pierwszego kontaktu politycznego, i to na wysokim szczeblu. Chodzi o spotkanie ministra spraw zagranicznych Polski Radosława Sikorskiego z szefem białoruskiego MSZ Maksimem Ryżenkowem w Nowym Jorku. Można je chyba uznać za symbol nadchodzącej zmiany.
Bosacki studzi jednak oczekiwania. Jak zaznaczył, jest jeszcze za wcześnie, by ocenić, czy spotkanie otworzy drogę do szerszego ocieplenia stosunków, czy pozostanie jedynie pojedynczym krokiem.
Warszawa deklaruje gotowość do utrzymywania dobrych relacji ze wszystkimi sąsiadami, ale stawia jasny warunek: Mińsk musi zrezygnować z działań uznawanych przez Polskę za agresywne. Według ministra właśnie całkowite zaprzestanie takich działań jest konieczne, aby możliwy był rzeczywisty i konkretny dialog z Białorusią.
Sikorski informował wcześniej, że podczas rozmowy z Ryżenkowem poruszono kwestie sytuacji na granicy oraz bezpieczeństwa w regionie. Szef MSZ zażądał również, by Białoruś nie pozwalała rosyjskim dronom i rakietom przelatywać przez swoje terytorium.
Szef polskiej dyplomacji określił spotkanie jako pierwszą rozmowę o charakterze zapoznawczym. Jednocześnie zapowiedział, że Warszawa wkrótce otworzy nowy budynek swojej ambasady w Mińsku. Jak podkreślił, Polska jest gotowa poprawiać relacje z sąsiadami, jeśli pojawią się ku temu odpowiednie warunki.
Pytany o ewentualne uznanie Aleksandra Łukaszenki, Sikorski zaznaczył, że Polska jako państwo uznaje państwa, a nie rządy. Możliwość normalizacji stosunków z Białorusią porównał do przebiśniegu, który może zakwitnąć, gdy nadejdą sprzyjające warunki.
Białoruskie MSZ po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych obu państw określiło rozmowy jako „dobry restart” i zaznaczyło, że relacje „wymagają pielęgnowania każdego roku, a nie raz na dekadę”.



