Niecodzienne wezwanie otrzymali w czwartek o świcie ratownicy z Mińska. Gdy przyjechali na miejsce przecierali ze zdumienia oczy, w szybie zsypu na śmieci na trzecim piętrze ujrzeli zaklinowanego mężczyznę, który prosił o pomoc. Z klapy do szybu zsypowego wystawały tylko kurczowo zaciśnięte na metalowej obręczy ręce.
Żeby wydostać biedaka z pułapki, do której najprawdopodobniej wpadł przez własną lekkomyślność, ratownicy musieli użyć specjalistycznego sprzętu. Z lekkim wstrząsem mózgu 37-latek trafił do szpitala, był trzeźwy ale nie powiedział ile czasu spędził w szybie – poinformowała służba prasowa Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.
Co skłoniło tego niepracującego, ale przy zdrowych zmysłach mężczyznę – na razie nie wiadomo. Może był to desperacki krok spowdowany koniecznością ukrycia się przed kimś? To tylko spekulacje.
Kresy24.pl/http://euroradio.fm



