
Fot: ArcelorMittal-Krzywy Róg / Forbes.ua
Największy metalurgiczny zakład Ukrainy – ArcelorMittal w Krzywym Rogu wstrzymał pracę i nie wznowi jej póki trwa wojna – donosi Obozrevatel. Powołuje się na komunikat wydany przez kierownictwo tego wielkiego europejskiego koncernu z siedzibą w Luksemburgu. Powodem są 4 trafienia rosyjskimi rakietami w ciągu 5 ostatnich tygodni, w tym ostatnie – 21 września.
To bardzo poważny cios w ukraińską metalurgię, biorąc pod uwagę, że w sierpniu-wrześniu w wyniku rosyjskich uderzeń wstrzymały pracę także zakłady Zaporożstal i Kametstal. W wyniku tego produkcja stali na Ukrainie już w sierpniu zmniejszyła się o 57,3%, a obecnie spadek się pewnie pogłębi. To największy kryzys ukraińskiej metalurgii od początku wojny – oceniają eksperci.
ArcelorMittal przyznaje w komunikacie, że w obecnej sytuacji nie jest w stanie bezpiecznie i stabilnie wznowić produkcji w Krzywym Rogu. Dlatego podjął decyzję, że zostanie ona wstrzymana całkowicie, a przedsiębiorstwo skupi się na zachowaniu infrastruktury, aby móc wznowić produkcję po zakończeniu wojny.
“Z głębokim żalem doszliśmy do wniosku, że nie możemy już zapewnić bezpiecznego funkcjonowania ArcelorMittal Krzywy Róg. Od początku wojny staraliśmy się utrzymać pracę kopalń i hut” – oświadczył dyrektor zakładu Mauro Longobardo. Przypomina, że koncern przeznaczył na to ponad 700 mln dolarów, a obecne zamknięcie zakładu oznacza dla niego stratę.
Przypomnijmy, że w 4 rosyjskich atakach rakietowych na ten zakład zginęło 5 jego pracowników, a 17 zostało rannych. Były też poważne zniszczenia urządzeń, które spowodowały spadek mocy produkcyjnych.
ArcelorMittal Krzywy Róg to największy kombinat metalurgiczny Ukrainy, o pełnym cyklu produkcyjnym – od wydobycia rudy żelaza i koksowania, po wytop surówki w wielkich piecach, produkcję stali i jej walcowanie. Jest to także jeden z największych pracodawców na Ukrainie – zatrudnia 17 tys. osób, przed wojną było to nawet 26 tys. Teraz zaczną się więc pewnie duże zwolnienia.
Deficyt stali w warunkach wojny to fatalna wiadomość dla władz w Kijowie, gdyż przemysł zbrojeniowy niczego bardziej nie potrzebuje, niż właśnie jej. Na razie jednak trudno ocenić, w jakim stopniu ostry kryzys w metalurgii przełoży się na produkcję uzbrojenia przez Ukrainę.



