W obawie przed prowokacjami ze strony wojsk rosyjsko-białoruskich rząd w Kijowie przedsięwziął nadzwyczajne środki ostrożności.
Przypomnijmy: w dniach 14-20 września odbędą się doroczne manewry wojskowe Zapad. Oficjalnie ma w nich wziąć udział ok. 13 tys. rosyjskich żołnierzy. Nieoficjalnie mówi się jednak, że ich liczby zbliży się do 100 tysięcy.
Rosyjsko-białoruskie poczynania budzą niepokój w całym regionie: od Estonii, po Rumunię. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zapowiedział, że Sojusz będzie przyglądać się manewrom wyjątkowo bacznie.
Niepokój daje się również odczuć w Kijowie. Najpierw, w piątej rezydent Poroszenko w swym wystąpieniu określił wrześniowe ćwiczenia jako zagrożenie dla integralności Ukrainy, dzisiaj dowiadujemy się o podjęciu przez rząd kroków zaradczych.
Przede wszystkim chodzi o uszczelnienie i wzmocnienie granicy północnej. Wzmocnione posterunki, transfer pograniczników z innych części kraju oraz ścisła współpraca służby granicznej z wojskiem i Gwardią Narodową – oto główne środki zaradcze, które mają potrwać do końca manewrów.
Kresy24.pl

