Bezmyślne ustawy, rozporządzenia i instrukcje. Absurdalne decyzje. Biurokracja i korupcja. Chamstwo i dzikość. Wszystko w jednym miejscu. Cóż to takiego? To „Ukraina bez głupków”.
Tak nazywa się projekt Witalija Mosejczuka, z którym wystartował 23 października we Lwowie.
„Ukraina bez głupków” to, jak mówi o swoim pomyśle Mosejczuk, narodowa księga skarg i propozycji. Każdy chętny może dokonać w niej wpisu w stosownej tematycznej rubryczce: gospodarka, polityka, region etc, komentując ukraińską rzeczywistość lub sugerując swoje propozycje rozwiązania problemów.
Ukraina bez głupków? Witalij Mosejczuk uważa najwyraźniej, że ten cel można osiągnąć. No cóż, powodzenia.
Kresy24.pl
