
Donald Trump, 2024 rok. Fot. Gage Skidmore (Wikipedia), CC BY-SA 2.0 / Wołodymyr Zełenski, fot. President.gov.ua (Wikipedia), CC0
Wczoraj prezydenci Stanów Zjednoczonych i Ukrainy odbyli rozmowę telefoniczną, skupioną przede wszystkim na kwestii możliwego zawieszenia broni i zakończenia wojny na Ukrainie. Po rozmowie prezydent Donald Trump w mediach społecznościowych wezwał Rosję do konkretnych działań.
We wpisie na Truth Social prezydent USA zaznaczył, ze rozmowy z Rosją i Ukrainą są kontynuowane. Dodał, że:
Stany Zjednoczone wzywają do, najlepiej 30-dniowego, bezwarunkowego zawieszenia broni.
Donald Trump wyraził nadzieję, że takie zawieszenie broni będzie przestrzegane. Zaznaczył, że jeśli tak się nie stanie, USA wspólnie z ich partnerami nałożą kolejne sankcje. Dodał:
Każdego tygodnia giną tysiące młodych żołnierzy i wszyscy powinni chcieć tego, aby to się skończyło.
Dodał, że chcą tego zarówno Stany Zjednoczone, jak i on sam. Napisał też:
Jako prezydent pozostanę zaangażowany w zapewnienie pokoju między Rosją a Ukrainą wraz z Europejczykami i będzie to trwały pokój!
Podkreślił przy tym, że takie zawieszenie broni musi ostatecznie doprowadzić do zawarcia porozumienia pokojowego. Wszystko to – mówił Trump – można zrobić bardzo szybko, a on deklaruje, że będzie dostępny „w każdej chwili”, jeśli jego usługi będą potrzebne.
Warto zauważyć, że zdecydowanie inny wydźwięk miały słowa J.D. Vance’a. Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych w rozmowie z Fox News ostrzegał, że jeśli Rosjanie nie zaangażują się w negocjacje w dobrej wierze „to odejdziemy”. Więcej piszemy o tym tutaj: Vance: Jeśli tak się stanie, odejdziemy.
swi/ukrinform.net



