Światowy Kongres Tatarów Krymskich oficjalnie zwrócił się do ONZ o uznanie polityki Rosji na okupowanym Krymie za ludobójstwo.
Zdaniem Tatarów, trwa ono od 1783-go roku, kiedy Moskwa zlikwidowała Chanat Krymski, aż do dziś. Mający swoją siedzibę w Ankarze tatarski Kongres przypomniał, że w 1944 roku sowieckie władze deportowały z Krymu 240 tys. Tatarów, z których połowa zginęła potem w nieludzkich warunkach.
Z kolei od początku aneksji Krymu przez Rosję w 2014 roku z półwyspu musiało już uciec 10 tys. Tatarów – w większości wyjechali na Ukrainę. Łącznie w całej historii rosyjskiego panowania na Krymie wysiedlono już z niego 1,5 mln Tatarów.
“Porwania, zabójstwa młodych ludzi, przymusowa mobilizacja do rosyjskiego wojska i próby wysyłania Tatarów na wojnę przeciwko Ukrainie, brak jakichkolwiek swobód demokratycznych i perspektyw zmusza dziś wielu do porzucenia swojej historycznej ojczyzny” – mówi przywódca Tatarów Krymskich Mustafa Dżemilew.
Obecny na Kongresie Tatarów Krymskich prezydent Turcji Recep Erdogan podkreślił, że nie uznaje okupacji Krymu przez Rosję i zamierza wspierać ludność tatarską.
Kresy24.pl

