O nalibockiej masakrze w dniu 8 maja 1943 r. – na podstawie relacji Mieczysława Dubickiego.
Przed II wojną światową rodzina Dubickich zamieszkiwała w Nalibokach gm. Stołpce woj. Nowogródek. W skład rodziny wchodzili: Bolesław – ojciec, Anna – matka, zd. Bondarewicz ur. Hrań, dzieci: Stefan, Edward, Czesław, Bronisława.
Nazwisko Dubicki jest wymienione w księdze metrykalnej Nalibok z 1724 r. Wg historycznych ustaleń, jedni pracowali w powstałej w 1725 r. w Nalibokach hucie szkła (1), drudzy byli zatrudnieni w służbie leśnej u Radziwiłłów.(2) Niektórzy historycy wywodzą pochodzenie rodziny Dubickich spod Bobrujska.(3) Bolesław z synami Edwardem i Stefanem zajmowali się handlem bydła. Przezwisko “Szyłak” pochodzi od szydła, które “wszędzie wejdzie”.
W 1939 r., Edward Dubicki s. Bolesława walczył z Niemcami w obronie Twierdzy Brzeskiej. Był celowniczym przy obsłudze CKM – u. „Taśmy amunicyjne mieli parciane, dlatego dochodziło do ciągłych zacięć, zwłaszcza kiedy padał deszcz. Pod wpływem wody taśmy się kurczyły. Następnie była udana ewakuacja, mieli zamiar się udać do Rumunii”.
Podczas okupacji niemieckiej, „zanim stała się tragedia 8 maja 1943 r., do domu ojca przyszło dwóch sowieckich partyzantów i próbowało go zastrzelić”.
„Jestem wnukiem Bolesława Dubickiego i bratankiem Stefana Dubickiego. Mój tato Edward Dubicki w czasie masakry nalibockiej był w domu.Jako jedyny z mężczyzn przeżył. W tym czasie Anna Dubicka (moja babcia), była w odwiedzinach u córki Bronisławy Ciechanowicz zd.Dubicka, która mieszkała z rodziną w Bielicy. Bandyci podpalili dom, nie wchodzili do niego ponieważ mieli informacje, że Dubiccy należą do samoobrony i mogą być uzbrojeni.
Wcelu ratowania inwentarza wybiegli z domu Stefan i Bolesław (4), zginęli na miejscu. Mój tato widział to, i pozostał w płonącym budynku tak długo, jak to było tylko możliwe, następnie pod osłoną dymu uciekał do lasu. Po drodze widział jak jeździec na koniu dogania uciekających i z bliskiej odległości do nich strzela. W krzaku na skraju lasu była zasadzka, zauważyli mojego tatę i wołali „stój !”. Ostrzeliwali tatę z pistoletu maszynowego, jednak jemu dane było przeżyć.O Bielskich mój śp., tato nigdy nie opowiadał, tych istotnych szczegółów nie znam.Od rzuconego granatu z piwniczki naprzeciwko ojca domu, zginął jeden bandyta i została ranna w tyłek jedna z uczestniczących w napadzie kobiet. Podobno kobieta była żoną komendanta
bandytów.
Masakra nalibocka rozpoczęła się nieopodal domu Dubickich, którzy mieszkali na końcu wsi, w kierunku Zaścianka (droga przez las do Nowogródka) – stamtąd przyszli oprawcy.
W rodzinie p. Mieczysława, do dzisiaj żywa jest tradycja służby leśnej. Po II wojnie światowej, członkowie rodziny długo pracowali w leśnictwie na terenie Republiki Białorusi.
W rodzinie nigdy nie zaginie pamięć o rodzinnym dramacie i o nalibockiej masakrze w dniu 8 maja 1943 r.
Zredagował: Stanisław Karlik
(1) Dagnosław Demski, „Cudzoziemcy w Nalibokach”, wydanie elektroniczne, s. 81
(2) Strzelce z Nalibok – Ignacy Dubicki, bartnicy z Nalibok – Józef Dubicki (W:) Ordynacja WJP Michała Morawskiego, porucznika milicji Karola Radziwiłła Wojewody Wileńskiego z 1778 r. – dokument w posiadaniu autora, udostępniony przez Zmiciera Krivaszeeu
(3) Ibidem, s. 88 ( Wg Kamieńskiej, rysownicy z huty szkła – Mikołaj i Piotr Dubiccy byli przedstawicielami drobnej szlachty. Rodzina Mikołaja miała być szlachtą spod Bobrujska – wg Dagnosława Demskiego, jest to mało prawdopodobne skoro są wymienieni w księdze metrykalnej Nalibok z 1724 r.)
(4) Tadeusz Gasztold, „Nalibocka Puszcza” Towarzystwo Wilna i Kresów Wschodnich, Biblioteka Ziemi Oszmiańskiej, Koszalin 1998 r.
