Gwałtowna wymiana ognia wzdłuż całej linii frontu w Donbasie. Czasem pociski trafiają także we własne pozycje. Doszło do tego m.in. w rejonie Debalcewa, gdzie rosyjska armia przez pomyłkę otworzyła ogień do własnych snajperów, zabijając kilku z nich.
Rozwścieczony dowódca snajperów sierżant Siergiej Dejna przybiegł do dowództwa 7 Brygady i zagroził szefowi sztabu, że pozabija odpowiedzialnych za to oficerów. Za te groźby został aresztowany i zostanie przewieziony do Rosji – donosi wywiad ukraiński.
Do kolejnych dwóch aktów niesubordynacji w szeregach separatystów doszło w Gorłowce i pod Szyrokino. Czytaj dalej i zobacz nagranie spod Debalcewa na Reporters.pl
Kresy24.pl


