“Potwierdzam potwierdzam, potwierdzam! Rosyjski generał został zabity, a trzech rosyjskich żołnierzy zostało rannych” – cieszy się dowódca powstańczego ugrupowania Al-Izza walczącego w szeregach Wolnej Armii Syrii Manaf Miarati.
Według niego, powstańcy odnieśli największe zwycięstwo od początku wojny – rozbili zgrupowanie pancerne dyktatora Asada, które przy wsparciu rosyjskich samolotów próbowało atakować w rejonie miasta Hama.
“Reżim Asada i Rosjanie pokładali wielkie nadzieje w tym odcinku frontu, ale żołnierze wszystkich formacji Wolnej Armii Syrii zdołali wspólnie odeprzeć to niezwykle silne uderzenie ze strony Rosji i Władimira Putina” – informuje syryjski dowódca.
Według syryjskich powstańców, tylko w ciągu jednego dnia powstańcy zniszczyli 17 czołgów i transporterów opancerzonych Asada, a jeden czołg zdobyli. Było to możliwe dzięki dostarczonym powstańcom przez USA ciężkim wyrzutniom rakiet przeciwpancernych BGM-71 TOW.
Według porucznika Miaratiego, poległy rosyjski generał i pozostali ranni Rosjanie zostali wywiezieni z pola walki przez bojowy wóz piechoty w rejonie miasta Taibat Al-Imam, trasą M5. Na razie nie ma potwierdzenia śmierci rosyjskiego generała z innych źródeł. Również Kreml nie skomentował na razie tej informacji.
Kresy24.pl


