To może być przełom w ustalaniu morderców, którzy strzelali w Kijowie do protestującego tłumu na Majdanie w 2014 roku. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy znalazła broń, z której oddano strzały. Zameldował o tym prezydentowi Petro Poroszence szef SBU Wasilij Gricak.
“W wyniku przeprowadzonych działań operacyjno-poszukiwawczych znaleziono fragmenty 23 sztuk broni, z której strzelano na Majdanie. Broń jest uszkodzona mechanicznie, spiłowano w niej numery seryjne. Na razie zidentyfikowano 12 z 23 sztuk broni” – oświadczył szef SBU, którego wypowiedź publikuje służba prasowa Poroszenki.
“Z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że są to fragmenty 22-ch automatów Kałasznikow i jednego karabinu maszynowego Kałasznikow. Znaleźliśmy także lufę karabinu myśliwskiego kalibru 12 mm” – wylicza Gricak.
Materiały ekspertyzy broni przekazano do Prokuratury Generalnej i MSW. Również Prokurator Generalny Wiktor Szokin potwierdził, że “bez żadnej wątpliwości” to właśnie z tej broni strzelano na Majdanie. Wkrótce mają zostać ujawnione dokładne okoliczności jej użycia.
Z kolei Petro Poroszenko ocenił, że teraz będzie można szybko ustalić i ukarać nie tylko tych, którzy zabijali na Majdanie, ale także tych, którzy im rozkazywali i wydali tę broń. Prezydent chce także, aby na najbliższej sesji Rada Najwyższa Ukrainy wniosła poprawki do ustawy o sądownictwie, które pozwolą sądzić część winnych zaocznie.
Kresy24.pl


