– Twierdzenie, że Bułgaria dysponuje bronią, w tym jądrową, by przygotowywać uderzenie na kraje czarnomorskie, jest prowokacyjne – powiedział premier Bułgarii Bojko Borisow w reakcji na czwartkową wypowiedź rzeczniczki rosyjskiego MSZ Marii Zacharowej.
Boriso dodał, że jedyną zmianą, jaka zachodzi w bułgarskich siłach zbrojnych jest “modernizacja lotnictwa, sił lądowych i marynarki wojennej, która jest od dawna planowana i powszechnie wiadoma”.
Zacharowa kilka dni temu krytykowała plany zwiększenia zaangażowania NATO na Morzu Czarnym. – Infrastruktura Bułgarii, Rumunii, jest wzmacniana bronią ofensywną rozmieszczaną na terytoriach tych krajów. Ćwiczenia wojskowe obejmują między innymi uderzenia na terytorium Rosji – mówiła w tym kontekście Zacharowa. – To nas poważnie niepokoi. Jesteśmy zmuszeni wziąć pod uwagę rosnąć militarną aktywność Sojuszu.
Oskarżyła też m.in. NATO o to, że nie ma dobrych intencji, zagraża regionalnej stabilności i dzieli sąsiadów. Stwierdziła, że w basenie Morza Czarnego NATO również “popycha” Gruzję i Ukrainę do działań przeciwko Rosji podczas wspólnych manewrów i ćwiczeń.
Niedawno sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zapowiedział zwiększenie aktywności NATO na Morzu Czarnym, jako odpowiedź na rosyjską aktywność.
NATO: Rosja pozostanie głównym zagrożeniem jeszcze przez dekadę
Oprac. MaH, tass.com, telewizjarepublika.pl
fot. Wikimedia Commons, CC


