30-osobowa bojówka rosyjskich kozaków w mundurach pobiła na lotnisku grupę młodzieży, która wraz ze znanym opozycjonistą Aleksiejem Nawalnym i jego rodziną przybyła do Anapy nad Morzem Czarnym.
“Bili i mężczyzn, i kobiety” – napisał Nawalny na blogu. Dodał, że bandytom pomagali funkcjonariusze rosyjskiej policji. Zamieścił też na Twitterze szereg nagrań z tego incydentu. Widać na nich, że napad został starannie zaplanowany i w żaden sposób nie sprowokowali go młodzi ludzi, którzy przyjechali z Nawalnym na spotkanie integracyjne.
Wśród pobitych są też współpracownicy Nawalnego z Fundacji Walki z Korupcją. Jeden z nich ma rozbitą skroń i udzielono mu pomocy medycznej. Artioma Torczynskiego kozacy kopali kiedy leżał z plecakiem na ziemi.
“Na własne oczy widziałem ludzi, którzy są gotowi zabijać. Sądzą, że upoważniają ich do tego ich klaunowskie mundury i pagony” – napisał o kozackich bandytach Leonid Wołkow. “Pozwolono tym groteskowym kozakom rozplenić się w Rosji, pozwolili im nosić mundury i teraz są oni przekonani, że te mundury czynią ich wyjątkowymi” – ocenił.
To już kolejny taki napad na Aleksieja Nawalnego w Rosji. Pod koniec kwietnia zarówno on, jak i uczniowie, którzy uczestniczyli w konkursie historycznym stowarzyszenia “Memoriał”, zostali zaatakowani w Moskwie. Wtedy do ataku na Nawalnego przyznali się aktywiści faszystowskiego rosyjskiego ruchu SERB.
Funkcjonariusze policji w takich przypadkach albo w ogóle są nieobecni, albo przyglądają się biernie, albo wręcz – jak miało to miejsce w Anapie – pomagają bić opozycjonistów.
https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=yAZX0oSMAn8
https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=_4pir5K4h1k
Kresy24.pl
