Nad Bałtykiem pojawiło się 20 rosyjskich myśliwców i bombowców, kolejnych 8 nad Morzem Północnym i Atlantykiem, 4 – nad Morzem Czarnym. Nie reagowały na sygnały cywilnych kontrolerów lotów. W powietrze poderwano myśliwce przechwytujące państw NATO. Rosyjska prowokacja czy początek globalnego konfliktu? Angela Merkel uspokaja.
Liczba incydentów z udziałem rosyjskich samolotów rośnie z dnia na dzień. W ciągu dwóch ostatnich dni nad Bałtykiem pojawiło się łącznie 20 rosyjskich maszyn, w tym bombowce Su-24 Fencer, ciężkie myśliwce MIG-31 Foxhound, myśliwce bombardujące Su-34 Fullback i myślwce przechwytujące Su-27 Flanker. Przeciwko nim poderwano niemieckie myśliwce Typhoon z bazy Amari w Estonii – podaje dowództwo litewskie.
Również w środę radary NATO namierzyły 8 rosyjskich samolotów nad Morzem Północnym i Atlantykiem i 4 nad Morzem Czarnym Były wśród nich 4 bombowce strategiczne Tu-95, myśliwce Su-27 i takowce powietrzne Ił-78. Na ich spotkanie wyruszyły myśliwce Norwegii, Wielkiej Brytanii, Portugalii, Belgii i Turcji.
Wcześniej Estonia podała, że rosyjski Ił-20 wleciał w jej przestrzeń powietrzną bez zezwolenia. Maszynę przechwyciły patrolujące region Bałtyku portugalskie i belgijskie F-16. O podobnych incydentach z Rosjanami donosi Łotwa – w tym roku było ich łącznie aż 150, Litwa informuje o 68 kolejnych.
“To działania lotnictwa rosyjskiego na niespotykaną skalę” – ocenia rzecznik Sojuszu Północno-Atlantyckiego. Zauważa też, że rosyjskie samoloty nie odpowiadają na wezwania cywilnych kontrolerów lotów i nie podają wcześniej planów lotów, stwarzając zagrożenie dla samolotów pasażerskich w tych rejonach.
Sytuację próbuje uspokajać kanclerz Niemiec Angela Merkel. “Informacje NATO o wzmożonej aktywności rosyjskich sił powietrznych na Europą nie powodują mojego szczególnego zaniepokojenia” – zapewnia niemiecka kanclerz. Na razie jest to jedyna oficjalna reakcja na rosyjskie prowokacje.
Kresy24.pl / panorama.am, Financial Times, RIA Novosti



