Wielotysięczne procesje “w intencji pokoju na Ukrainie” zdążają do Kijowa z Donbasu i z zachodniej Ukrainy. Mają dotrzeć do stolicy 26-27 lipca – tuż przed oficjalnymi obchodami Dnia Chrztu Rusi Kijowskiej. Nie wszyscy wierzą w ich antywojenny charakter.
Inicjatorem marszu do Kijowa jest Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego. Do udziału w “wszechrosyjskiej procesji” wezwał “wszystkich prawosławnych Ukraińców” jego zwierzchnik na Ukrainie, metropolita Onufry.
“Marszem rosyjskiego świata do Kijowa” i “antymajdanem” nazwał tę inicjatywę rzecznik Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego.
Rosną obawy, że armia pielgrzymów maszeruje nie tylko modlitewnie w imię pokoju. Gorącą atmosferę wokół marszu podsycają media. W sieci pojawiają się komentarze, że kiedy procesja dotrze do Kijowa, ukraińskie “władze stracą nerwy”, a “ich panowanie może dobiec końca”. Są też wyraźnie prowokacyjne wezwania do “stawiania krzyży na drogach” i “ukrzyżowania demonstrantów”.
Do wzmożonych środków bezpieczeństwa w Kijowie, z użyciem wykrywaczy metalu włącznie, wezwał w związku “rosnącą liczbą informacji o możliwych prowokacjach” prokurator generalny Ukrainy Jurij Łucenko na zwołanej przez prezydenta Petro Poroszenkę naradzie struktu siłowych:
Również według szefa SBU Wasyla Hrycaka, marsz może być wykorzystany do prowokacji i destabilizacji sytuacji na Ukrainie.
“Tym siłom, które nie życzą dobrze Ukrainie, jest potrzebny Franciszek Ferdynand, który stał się przyczyną wybuchu pierwszej wojny światowej” – powiedział szef SBU. Hrycak uważa, że ryzyko destabilizacji jest duże, choć przyznaje, że wielu pielgrzymów idzie w procesji w szczerych intencjach. Są jednak wśród nich, według niego, również tacy, którzy nie zawahają się wykorzystać religijnego marszu do prowokacji politycznej:
“Rękę Kremla” ujrzał w zmierzających do Kijowa procesjach przewodniczący Rady Najwyższej Andrij Parubij.
Według posiadanych przez nas informacji – ujawnił Parubij – rosyjskie służby specjalne przygotowują zakrojone na wielką skalę prowokacje (czytaj: Terroryści w sutannach szykują masakrę w Kijowie). – Rękami prowokatorów przebranych za uczestników pokojowych procesji Kreml chce wywołać niepokoje społeczne i doprowadzić do destabilizacji sytuacji na Ukrainie – oświadczył przewodniczący ukraińskiego parlamentu.
“Ważną jednoczącą duchowo inicjatywą Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego, najświętszego metropolity kijowskiego i całej Ukrainy Onufrego” nazwał zdążające do Kijowa procesje na konferencji prasowej w agencji Rossiya Segodnya wiceprzewodniczący wydziału zewnętrznych kontaktów kościelnych Patriarcharu Moskiewskiego, protojerej Nikołaj Bałaszow. Według niego idea wszechukraińskiej procesji jest “próbą zachodu i wschodu Ukrainy wyjścia sobie naprzeciw”.
Kresy24.pl

