Dysonas poznawczy poddanych Kremla? Mieszkańcy Moskwy odpowiadają na pytanie dziennikarza, czy nie niepokoi ich, że gdzieś przepadła głowa państwa.
I kilka fragmentów dla tych, którzy nie znają rosyjskiego:
“Wszystko w porządku, każdy ma prawo do 2-3 dni odpoczynku… Nie niepokoi mnie to, absolutnie. Niepokoi co innego: że ta nieobecność zaczęła wszystkich zbytnio interesować… To zainteresowanie szkodzi Putinowi. I Rosji szkodzi… A w ogóle to nie powinno to pana interesować. Dlaczego? Bo mieszka pan w Rosji i powinien wierzyć swojemu prezydentowi, mieć do niego zaufanie, przecież go wybraliśmy… Na pewno się pojawi. A jeśli go nie ma, to znaczy, że tak trzeba… Wszystko co robi, robi słusznie. Błędów żadnych nie popełnia. To polityczny geniusz. Wyksztalcony, inteligentny, wyrazista osobowość, przywódca narodu, kraju, całej kuli ziemskiej… I nieprawda, że przepadł, codziennie go widzimy – w prasie, w telewizji…Putin to nasza stabilność, on nie zniknął, tacy ludzie nie znikają… A jeśli zachorował? To lekarze mu pomogą, wyzdrowieje, jest silny, to sportowiec. Jak będzie trzeba, to powiedzą co się z nim dzieje…”
Nic dodać, nic ująć…
Czytaj również: Putin Schrödingera
Kresy24.pl

