
Fot: media społecznościowe
Polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poderwało myśliwce i postawiło w stan gotowości naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego w reakcji na uderzenia rosyjskiego lotnictwa na Ukrainę w nocy na 2 lipca.
“Uwaga. W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje sytuację, a podległe mu siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji” – głosi komunikat.
Polskie dowództwo podkreśla, że działania te mają charakter prewencyjny i służą zapewnieniu bezpieczeństwa i ochrony przestrzeni powietrznej Polski w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów Ukrainy, zgodnie z obowiązującymi procedurami.
W nocy Rosja przeprowadziła zmasowany atak na Kijów pociskami balistycznymi, manewrującymi i dronami. W siedmiu dzielnicach pociski trafiły w domy mieszkalne – bezpośrednio w ponad 20, a około 100 kolejnych zostało uszkodzonych – poinformowała premier Julia Swyrydenko. Wybuchły pożary, ucierpiała infrastruktura.
Zginęło co najmniej 13 osób, a ponad 80 zostało rannych, wśród nich są dzieci. W dzielnicy Desniańskiej został zniszczony dziewięciopiętrowy blok mieszkalny. Pod gruzami nadal są ludzie. Podobnie w dzielnicy Darnickiej, gdzie częściowo zniszczony został pięciopiętrowy dom mieszkalny.
Według mera Witalija Kliczki, uszkodzona została stacja pogotowia ratunkowego w rejonie Szewczenkowskim. Rannych zostało 6 pracowników medycznych, jeden jest w stanie krytycznym.
Dowództwo ukraińskich Sił Powietrznych informuje, że Rosja wystrzeliła łącznie w Ukrainę – głównie właśnie w Kijów – 74 rakiety i 496 dronów. Udało się strącić 48 rakiet i 476 dronów. Poprzedni atak na stolicę na taką skalę miał miejsce 15 czerwca.




Dodaj swój komentarz