Jak można było przewidzieć, niewpuszczenie przez Polskę putinowskich motocyklistów z grupy “Nocne Wilki” wywołało gniewną reakcję Kremla. Rosyjski MSZ potępił działania strony polskiej określając je jako “próbę zmieniania historii i szydzenie z tych, którzy uratowali Polskę i świat od faszyzmu”.
“Żądamy wyjaśnień od polskich władz i stanowczo potępiamy ich działania” – głosi rosyjskie oświadczenie na stronie internetowej MSZ w Moskwie.
“Oburzenie wywołuje fakt, że przed podjęciem decyzji o niewpuszczeniu motocyklistów zostali oni poddani wielogodzinnej kontroli i długim przesłuchaniom. Jednocześnie przejście graniczne demonstracyjnie wzmocniono wojskiem, próbując stworzyć wrażenie, że niewielka grupa rosyjskich obywateli jadąca do Europy w jak najbardziej szlachetnych celach, zagraża państwu polskiemu” – grzmi rosyjski MSZ.
Do chóru oburzonych imperialistów dołączył też Pełnomocnik MSZ Rosji ds. Praw Człowieka i Demokracji Konstantin Dołgow. Jak napisał na Twitterze, działania władz polskich to “lżenie historii własnego kraju” i “krótkowzroczne politycznie podążanie za przestarzałymi fobiami”.
Zdaniem Dołgowa, strona polska wykazała się też “haniebnym zapomnieniem Oświęcimia i Majdanka”. Polskie władze nie mają prawa zabraniać rosyjskim obywatelom czcić pamięć poległych w walce z nazizmem – podkreśla rosyjski dyplomata.
Kresy24.pl / REGNUM korrespondent.net

