„Nie potrzebujemy ich. I niech się rozpadnie ta kupa złomu. Czort z nią” – powiedział przewodniczący Komitetu Dumy Państwowej Władimir Komojedow.
Według byłego dowódcy Floty Czarnomorskiej, w tej sprawie nie chodzi o gotowość bojową tylko o politykę, bo Rosja buduje okręty „lepsze i bardziej bojowe”.
To reakcja na zapowiedź prezydenta Francji Francois Hollande’a, który oświadczył, że Rosja „Mistrali” na razie nie otrzyma, ponieważ nie uległy zmianie warunki polityczne, a francuskie ministerstwo obrony poinformowało, że żadna data dostawy mistrala do Rosji nie może być na tym etapie wyznaczona.
W 2010 roku Rosja złożyła zamówienie na cztery okręty typu „Mistral”. Dwie pierwsze jednostki miały zostać zbudowane we Francji, kolejne dwie – w stoczni w Petersburgu. Ostatecznie zamówienie ograniczono do dwóch jednostek, a plany budowy okrętów w rosyjskiej stoczni zarzucono. Zawarta w 2011 roku umowa o wartości 1,6 mld dolarów wywołała protesty ze strony Gruzji, państw bałtyckich, USA i innych krajów NATO. W listopadzie 2012 rosyjska marynarka wojenna ogłosiła, że okręty trafią do Floty Oceanu Spokojnego. W związku z sytuacją we wschodniej Ukrainie, Stany Zjednoczone i Unia Europejska naciskały na Francję, aby zerwała kontrakt. Francuski rząd początkowo ogłosił możliwość wstrzymania dostawy drugiego z okrętów, ostatecznie jednak, w przeddzień szczytu NATO w Walii rownież dostarczenie pierwszego okrętu zostało zawieszone.
Niedawno ośmiu amerykańskich kongresmenów wystosowało list do Sekretarza Generalnego NATO Jensa Stoltenberga z propozycją zakupu „Mistrali” na potrzeby Sojuszu, a ofertę zakupu przeznaczonych pierwotnie dla Rosji okrętów przygotowuje również Kanada.
Sprawa „Mistrali” będzie też zapewne jednym z tematów rozmów na szczycie G20 w australijskim Brisbane .
Czytaj również: Koniec rosyjskich nadziei na Mistrale. Okręty w rękach wroga?
Kresy24.pl/afchiwum własne Kresów24.pl, nr2.com.ua, p.wikipedia.org


