Była minister informacji, a obecnie deputowana Izby Reprezentantów Lilia Ananicz poinformowała na antenie stacji ONT, że trwają aktywne prace nad ustawą, która zakłada penalizację „gloryfikacji nazizmu”. Zapowiedź padła podczas programu, w którym rozmawiano o biało-czerwono-białej symbolice, w tym o historycznej fladze, a także o ruchach protestacyjnych na Białorusi.
Deputowana zapowiedziała, że ustawa będzie gotowa przed wiosenną sesją, ale nie wykluczone, że „obszerny dokument może się pojawić w parlamencie w najbliższej przyszłości” – powiedziała poseł.
Zwykle wiosenna sesja w białoruskim parlamencie rozpoczyna się 2 kwietnia. Tymczasem władza śpieszy się z przyjęciem ustawy przed 25 marca, gdy białoruska opozycja obchodzi tradycyjnie Dzień Wolności – rocznicę proklamowania Białoruskiej Republiki Ludowej.
Biało-czerwono-biała flaga BRL to symbol białoruskiej opozycji. To pod nim Białorusini już 120 dni protestują przeciwko sfałszowanym wyborom i przemocy ze strony sił bezpieczeństwa. Prawdopodobnie w dokumencie znajdzie się zapis, wprowadzający odpowiedzialność karną za jej używanie.
Obecnie na Białorusi trwają już prace nad ustawą „O przeciwdziałaniu ekstremizmowi”, która zakazuje nazistowskich symboli, jednak biało-czerwono-biała flaga nie mieści się w jej definicji. Nowe prawo mogłoby to „naprawić”.
20 listopada Aleksander Łukaszenka nazwał biało-czerwono-białą flagę symbolem faszystowskim i powiedział, że nie zamierza tego tolerować w Mińsku.
„Usuniemy tę faszystowską symbolikę z naszego społeczeństwa. Zrobimy to pięknie, a przede wszystkim wyjaśnimy, wbijając ludziom w głowy, że nie należy jej używać, nie należy tego robić” – powiedział w rozmowie z pracownikami Gomselmasz.
oprac.ba na podst.nn.by/fot: belaPAN

