Oskarżenia o udział w zabójstwach i prześladowaniach w czasie Majdanu oraz o malwersacje na masową skalę można wyrzucić do kosza. Funkcjonariusze reżimu obalonego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza mogą spać spokojnie i korzystać z ukradzionych pieniędzy.
Prokuratura Generalna Ukrainy wstrzymała śledztwa przeciwko byłemu Prokuratorowi Generalnemu Wiktorowi Pszonce, jego zastępcy Renatowi Kuzminowi, synowi Pszonki Artiomowi oraz byłym szefom Służby Bezpieczeństwa Ukrainy – Aleksandrowi Jakimience i banku centralnego – Igorowi Sorkinowi.
Oficjalnym uzasadnieniem wstrzymania śledztw jest fakt, że… osoby te są poszukiwane listami gończymi. Problem w tym, że wcześniej Interpol odmówił Ukrainie umieszczenia ich na liście poszukiwanych osób, uznając, że ludzie Janukowycza są ścigani z przyczyn politycznych a nie kryminalnych.
Teraz Interpol będzie miał dodatkowy argument – przecież sama Ukraina wstrzymała wobec nich śledztwo. Tym samym szanse na postawienie ludzi Janukowycza przed wymiarem sprawiedliwości zmalały do zera. Dla uczestników Majdanu, którzy oczekiwali rozliczenia reżimu Janukowycza, decyzja Prokuratury Generalnej jest z pewnością przykrym zaskoczeniem.
Przypomnijmy, że decyzja ta zapadła w sytuacji kiedy fotel Prokuratora Generalnego pozostaje pusty po tym jak na przełomie marca i kwietnia zdymisjonowany został Wiktor Szokin. Na jego miejsce prezydent chce jeszcze w tym tygodniu powołać “majdanowca” Jurija Łucenkę – szefa klubu Bloku Petro Poroszenki w Radzie Najwyższej.
Tymczasem w Internecie można sobie obejrzeć jak mieszkał były Prokurator Generalny reżimu Janukowycza Wiktor Pszonka. Oto zaledwie kilka zdjęć z jego luksusowego pałacu, w którym aż kipiało od drogich obrazów, wyrobów ze złota, zabytkowej broni i antyków:
Kresy24.pl

