
Collage: TSN.ua
To był największy rosyjski atak rakietowo-dronowy na Ukrainę od początku wojny. Znamy już liczby.
W poniedziałek 26 sierpnia Rosja przeprowadziła zmasowany atak rakietami i Shahedami na krytyczną infrastrukturę energetyczną w większości ukraińskich obwodów. Dowództwo Sił Powietrznych w Kijowie poinformowało, że łącznie jego radary namierzyły 236 rosyjskich obiektów, w tym: 127 rakiet wystrzelonych z ziemi, morza i powietrza i 109 dronów-kamikaze.
Odpalono je ze wszystkich kierunków: z obwodu riazańskiego, lipieckiego, kurskiego, biełgorodzkiego, woroneskiego, wołgogradzkiego, z Kraju Krasnodarskiego, Krymu, z Morza Czarnego i spod Mariupola na okupowanej części Ukrainy. Były to pociski Kinżał, Iskander-M, Ch-101 z bombowców Tu-95MS, Ch-22, Ch-59/69 z Su-34 i Su-57 oraz Kalibr z okrętów nawodnych i podwodnych.
Do odparcia ataku dowództwo ukraińskie użyło wszelkich dostępnych sił i środków: samolotów, wyrzutni przeciwlotniczych, mobilnych grup ogniowych i pododdziałów walki radio-elektronicznej. Łącznie udało się strącić 201 celów: 102 rakiety i 99 Shahedów.
Kilka rosyjskich dronów zmyliło drogę i spadło w odludnych miejscach, a dwa kolejne – zabłądziły i odleciały nad Białoruś. Nieoficjalnie wiadomo, że jeden rosyjski Shahed spadł na terytorium Polski. Trwają jego poszukiwania w gminie Tyszowce, około 30 km od granicy z Ukrainą.
KAS



