Pamiętasz to wrażenie, kiedy będąc w Nowogródku patrzyłeś na ruiny zamku, średniowiecznych baszt… I ta myśl, że kiedyś na te same ruiny patrzył Adam Mickiewicz… A cóż by nasz wieszcz powiedział dziś, widząc „zrekonstruowaną” właśnie basztę kościelną. Nie wątpliwie jej widok wprawiłby go w osłupienie.
Rekonstrukcja nowogródzkiego zamku trwa. Jeden z etapów – tzw. konserwacja wieży kościelnej już prawie zakończona. Białoruscy specjaliści bardzo się postarali się…
Do rekonstrukcji średniowiecznego zabytku użyli najnowocześniejszej cegły. Jak pisze Nasza Niwa, „już z daleka wieża lśni, nowością. Jej dach pokryty został blachą, jakiej używano do pokrywania bloków, tzw. „chruszczowek”.
Oryginalne cegły starego muru widoczne są tylko od strony wschodniej i południowo-wschodniej. Można je zobaczyć schodząc z góry do kościoła farnego.
Kierownik prac, zastępca dyrektora generalnego firmy „Biełrestavratsja” Siergiej Druszczyc wyjasnia reporterowi Naszej Niwy, że innego sposobu, by zachować resztki wieży nie było:
„Teraz pracujemy nad projektem konserwacji trzech baszt, przy sprzyjających warunkach, w następnym roku, jeśli oczywiście będzie finansowanie – zakończymy prace”.
Ostatni raz ruiny zamku z XIV i XV wieku konserwowano w dwudziestoleciu międzywojennym gdy Nowogródek należał do Polski.
Kresy24.pl/Nasza Niwa

