
Kieliszki. Fot. Migawka/pixabay.com
Mimo że Putin propaguje zwiększające się dochody ludności, a rząd obiecuje wzrost gospodarczy wyższy niż w krajach rozwiniętych, Rosjanie zaciskają pasa.
Według wyników pierwszego kwartału br. obroty handlu detalicznego w Federacji Rosyjskiej spadły o 7,3% w ujęciu rocznym – poinformował Rosstat w miesięcznym raporcie.
Choć inflacja zwolniła 7-krotnie w stosunku do początku agresji na Ukrainę i według oficjalnych danych wynosi tylko 2,5%, to sprzedaż żywności spadła o 3,4%.
Sprzedaż artykułów nieżywnościowych była o 10,6 % niższa niż w okresie styczeń-marzec ub.r., pomimo równoległych przepływów importowych, które rząd oszacował na 20 mld dolarów w skali roku.
W ujęciu realnym – biorąc pod uwagę skumulowaną inflację – obroty rosyjskiego handlu detalicznego spadły poniżej poziomów z 2011 roku, wyliczyli analitycy rosyjskiej firmy badawczej MMI.
Spadek sprzedaży detalicznej w Rosji w 2022 roku dotknął wszystkie grupy dóbr konsumpcyjnych, z wyjątkiem jednej – alkoholu. Jednocześnie wolumen sprzedaży alkoholi wzrósł nie tylko w ujęciu pieniężnym (o 11,2%), ale również w litrach (o 0,7%). Gwałtownie wzrósł popyt na alkohole mocne: sprzedaż wódki wzrosła o 2,4%, brandy – o 7,6%, ginu – o 41%.
Opr. TB, rosstat.gov.ru, www.metalsmining.ru



