Imigranci pracujący w innym zawodzie niż wymieniony w pozwoleniu na pracę będą karani grzywnami i wydalani z Rosji – głosi ustawa podpisana właśnie przez prezydenta Władimira Putina.
Kara przewidziana dla nielegalnych imigrantów wynosi od 2 tys. do 5 tys. rubli (od 36 USD do 90 USD), natomiast za ich zatrudnianie rosyjskie firmy mogą zapłacić nawet równowartość 14,5 tys. USD kary.
Imigranci mają obowiązek rejestracji w wykonywanym przez nich zawodzie przed upływem 30 dni od chwili przybycia do Rosji. Dostają pozwolenie na pracę na jeden miesiąc, z możliwością przedłużenia na rok. Ponadto muszą zdać egzamin z języka rosyjskiego oraz podstaw rosyjskiej historii i prawa.
Przypomnijmy, że na początku czerwca br. kilkunastu imigrantów z Uzbekistanu wszczęło bunt w rosyjskim ośrodku deportacyjnym w Czelabińsku. Pobili pracowników administracji, a jeden z imigrantów zbiegł.
Z kolei w marcu br. 8-miu Uzbeków próbowało popełnić zbiorowe samobójstwo w ośrodku deportacyjnym Sacharowo pod Moskwą z powodu panujących tam nieludzkich warunków, w których byli więzieni.
Po załamaniu się rosyjskiej gospodarki na jesieni ubiegłego roku i bankructwie szeregu firm, łącznie 10 mln imigrantów nie dostało należnych im zaległych wypłat. Byli wśród nich Tadżykowie, Uzbecy, Azerowie, Ormianie, Kirgizi i Białorusini. Podejmowane przez nich próby strajku nic nie dały – imigranci nie mają w Rosji praktycznie żadnych praw.
Kresy24.pl


