Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że służby specjalne Ukrainy i Stanów Zjednoczonych przedstawiły najemników Prywatnego Przedsiębiorstwa Wojskowego „Wagnera” w wyborach prezydenckich na Białorusi jako „siłę uderzeniową, która zmieni sytuację”. Powiedział o tym w wywiadzie dla kanału „Rosja 1”.
„To akcja służb specjalnych. Ludzie, o których pan powiedział (najemnicy z firmy „Wagnera” – red.), wykorzystali jako narzędzie, po to aby do przewieść ich na terytorium Białorusi, zlecić im zrealizowanie jak najbardziej legalnych celów. Mieli, jak im powiedziano, pojechać do krajów trzecich, do Ameryki Łacińskiej, na Bliski Wschód, tylko po to, by pracować całkowicie legalnie. W rzeczywistości przywieziono ich na terytorium Białorusi i przedstawiono ich jako potencjalną siłę uderzeniową, która wpłynie na sytuację podczas kampanii wyborczej, co było absolutną nieprawdą ” – powiedział.
Stwierdził też, że „ludzie… jechali do pracy w kraju trzecim”. „Po prostu zostali tam zwabieni, przerzuceni przez granicę. Nasi pogranicznicy nie wypuszczali ich, dokładnie mówiąc, oni nie mogli wjechać [na Białoruś – red.]. Ale faktycznie przewieziono ich przy użyciu sfałszowanych dokumentów” – wyjaśnił.
„To operacja ukraińskich służb specjalnych razem z amerykańskimi. Teraz jest to dostatecznie znane. Niektórzy uczestnicy tego procesu, obserwatorzy, dobrze poinformowani ludzie teraz nawet tego nie ukrywają” – dodał.
Opr. TB, https://russia.tv/
fot. www.kremlin.ru/



