
Kopalnia w Norylsku. Fot. Nazarenko Olga/WIkipedia/CC BY-SA 3.0
Gospodarka Rosji zmierza ku zapaści, dlatego reżim Putina wykorzystuje osoby skazane za drobne przestępstwa do pracy w szkodliwych warunkach. Szczególnie brutalne jest traktowanie więźniów politycznych, którzy są traktowani jak niewolnicy. Sprawę przeanalizowała agencja „Reuters”.
Od rozpoczęcia pełnej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku do armii rosyjskiej wstąpiły lub zostały zwerbowane setki tysięcy ludzi. Przed poborem za granicę uciekło kilkaset tysięcy. Doprowadziło to do niedoboru kadr w gospodarce i wzrostu płac.
Dlatego chroniczny niedobór siły roboczej jest rekompensowany metodami stalinowskimi – za pomocą pracy przymusowej osób skazanych za lżejsze przestępstwa. Tylko w latach 2020–2023 liczba wyroków skazujących na pracę przymusową za dziesiątki drobnych przestępstw, takich jak kradzież, wzrosła pięciokrotnie.
Rosyjskie prawo zezwala na potrącenie do 75% pensji osoby skazanej w celu pokrycia kosztów utrzymania i innych należności. Dlatego Moskwa chce w tym roku zarobić na takiej pracy przymusowej około 590 mln dolarów, czyli o jedną trzecią więcej niż w 2020 roku.
Skazani przebywają pod nadzorem w „ośrodkach penitencjarnych”, ale oficjalnie nie są uznawani za więźniów. Otrzymują pensję, prawo do korzystania z telefonów komórkowych i kilka godzin „czasu osobistego” dziennie.
Putinowski reżim ze szczególnym zacięciem prześladuje osoby skazane za przestępstwa „polityczne”, takie jak „dyskredytacja” armii. Zsyła się je na przykład do Norylska, położonego na dalekiej północy za kołem podbiegunowym.
Przez osiem miesięcy w roku średnia dzienna temperatura nie przekracza zera. Zimą, w warunkach trwającej kilka tygodni nocy polarnej, może spaść poniżej -50°C.
Norylsk został zbudowany za czasów Stalina i był jednym z największych obozów karnych GUŁagu. Obencie to siedziba rosyjskiego giganta górniczego „Norniekiel”, światowego lidera w produkcji palladu i niklu. Nawet w samej Rosji Norylsk jest uznawany za najbardziej zanieczyszczone miasto w kraju.
Po pobudce o godz. 6:00, skazani mają 50 minut na ćwiczenia, umycie się, skorzystanie z toalety, pościelenie łóżek, posprzątanie pokoi, poddanie się kontroli bezpieczeństwa i zjedzenie śniadania. Są karani za „niewłaściwe” traktowanie pracowników i niewykonywanie ćwiczeń w wyznaczonym czasie.
Przypomnijmy, niedawno Ministerstwo Gospodarki Rosji poinformowało, że kraj znajduje się „na krawędzi” recesji. Zachodnie media przewidują, że rosyjska gospodarka zatrzyma się w latach 2026-2027 – wzrost PKB wyniesie poniżej 1%.
W związku z tym mieszkańcy Rosji będą musieli zacisnąć pasa z powodu redukcji wydatków na programy pozamilitarne. W pierwszej połowie 2025 r. deficyt budżetowy Rosji wyniósł 2,2% PKB, mimo że docelowy wskaźnik ustalono na poziomie 0,5% PKB.
Opr. TB, reuters.com
