W serii „Bitwa o Berlin” firma Cobi wypuściła na rynek plastikowego oficera NKWD. “Ten koszmar nie powinien kojarzyć się z radosną zabawą żołnierzykami” – napisał IPN do producenta.
Chodzi o ten fragment kolekcji:
“To NKWD było współodpowiedzialne m.in. za wymordowanie ok. 100 tys. Polaków w latach 30. XX w ramach Operacji Polskiej NKWD, za Zbrodnię Katyńską, deportacje Polaków na Syberię czy Obławę Augustowską – największą zbrodnię na Polakach po zakończeniu II wojny światowej” – przypomniał w liście do producenta klocków Andrzej Zawistowski, dyrektor Biura Edukacji Publicznej IPN, apelując do właścicieli firmy o „szczególną rozwagę w prowadzonych projektach o charakterze historycznym”.
W serii “Bitwa o Berlin” są przedstawiane figurki żołnierzy polskich, radzieckich i niemieckich oraz pojazdy wojskowe. IPN argumentuje:
“Trudno sobie wyobrazić, by w Izraelu dystrybuowano zabawki nawiązujące do Waffen SS. Tak samo powinno być trudne do wyobrażenia, by w kraju, którego elita wiosną 1940 roku została zgładzona strzałem w tył głowy, dziecko otrzymało zabawkę nawiązującą do morderców swoich przodków” – czytamy w liście Instytutu Pamięci Narodowej.
Kresy24.pl/niezależna.pl/rmf24.pl
