W Rosji wciąż mogą żyć kaci z Katynia. Nie sposób ich ścigać, bo władze Rosji odmawiają współpracy

12 kwietnia 2017

Polskie instytucje wciąż nie mają dostępu do rosyjskich materiałów archiwalnych dotyczących zbrodni katyńskiej.

„To bardzo utrudnia pełne wyjaśnienie wydarzeń sprzed 77 lat. Chodzi m.in. o dokumentację rosyjskiej prokuratury wojskowej, prowadzącej do 2004 r. w sprawie zbrodni na polskich obywatelach, w której istotna jest m.in. konkluzja umarzająca to postępowanie. (…) Łącznie to 35 tomów akt, które pozostają w rękach rosyjskich władz z klauzulą utajnienia” – wyjaśnia w rozmowie z PAP wiceszef IPN dr Mateusz Szpytma.


Pojawiają się sygnały, że w tych dokumentach wymieniani są rodzice lub krewni osób, które w dzisiejszej Rosji należą do elit politycznych lub biznesowych. I być może dlatego nie mogą wyjść na jaw. Zastrzegam, że są to jedynie spekulacje, niemniej jednak warto byłoby je sprawdzić – mówi dr Szpytma. Wiceprezes jest przekonany, że wciąż żyją ludzie, którzy mogli być świadkami zbrodni katyńskiej, jak np. konwojenci z wojsk NKWD czy osoby, które ukrywały zwłoki Polaków w dołach śmierci, a nawet kaci.

Obecnie IPN nie współpracuje z Rosją, zwłaszcza w obszarze ścigania potencjalnych sprawców z NKWD. „Po tamtej stronie nie ma dobrej woli. Proszę zwrócić uwagę, że różnimy się z Rosją nawet w sprawie tak zasadniczej jak przyjęta kwalifikacja prawna zbrodni, która dla rosyjskich władz jest jedynie pospolitym przestępstwem, a dla nas ludobójstwem – nigdy nie ulegającym przedawnieniu” – podkreśla wiceeprezes IPN. (WIĘCEJ)


Kresy24.pl/Dzieje.pl

 

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

2 odpowiedzi W Rosji wciąż mogą żyć kaci z Katynia. Nie sposób ich ścigać, bo władze Rosji odmawiają współpracy

  1. kresowiak Odpowiedz

    12 kwietnia 2017 w 18:05

    „Zastrzegam, że są to jedynie spekulacje, niemniej jednak warto byłoby je sprawdzić – mówi dr Szpytma. Wiceprezes IPN jest przekonany, że wciąż żyją ludzie, którzy mogli być świadkami zbrodni katyńskiej, jak np. konwojenci z wojsk NKWD czy osoby, które ukrywały zwłoki Polaków w dołach śmierci, a nawet kaci.”

    Zbrodniarzy zawsze należy ścigać,świadków przesłuchiwać ,archiwa przeglądać,dowodów zbrodni szukać, to zadania IPN.

    Ścigać należy również tych co w archiwach RP i poza jej granicami, dowody zbrodni niszczą.
    Nie tylko zresztą w archiwach. Wszelkie dowody zbrodni (artefakty).

    Ostatnio dr. Kulińska (adres domowy i pracy znany IPN-owi jest) o nich publicznie mówiła, przesłuchać ją jako świadka w sprawie niszczenia dowodów zbrodni, należy.

    Nie tylko ją.
    Innych polskich naukowców co świadkami niszczenia byli, też.

    Do roboty IPN-nie.

  2. gość. Odpowiedz

    18 kwietnia 2017 w 21:03

    Na pohybel czerwonym łachudrom.Ten czerwony łotr-Stalin niech sczeżnie w socjalistycznym piekle,gdzie jak kocioł jest to smoły niema.a jak smoła jest to kotła brak.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *