Zwyrodnialcy trafiają się wszędzie, jednak niewiele jest chyba miejsc na świecie, gdzie obywatele i policja reagują tak jak w rosyjskim Permie.
Miejscowy bandzior wpadł do sklepu, przystawił kasjerce do gardła rozbitą butelkę – tzw. w chuligańskim żargonie „tulipana” – i zażądał wydania pieniędzy z kasy. Zajście zarejestrowały kamery monitoringu.
https://www.youtube.com/watch?v=ziQ8FX9YD7U
Poraża zachowanie świadków wydarzenia. Ignorując wołanie kobiety o pomoc, pracownicy sklepu nadal rozwozili i układali na półkach towary, a klienci ze stoickim spokojem kontynuowali zakupy – jakby nic się nie wydarzyło!
Policję ktoś wezwał po… trzech godzinach. Po kolejnych 40 minutach policjanci zdecydowali się odebrać bandycie zbrodnicze narzędzie, którym terroryzował kobietę.
Kresy24.pl

