
Prezydenci Polski i Ukrainy rozmawiali „w cztery oczy”. Po nich odbyły się rozmowy delegacji pod przewodnictwem Karola Nawrockiego i Wołodymyra Zełenskiego. W Pałacu Prezydenckim zakończyła się konferencja prasowa obu przywódców.
Jeszcze niedawno relacje Warszawy i Kijowa wydawały się zmierzać w stronę otwartego kryzysu. Teraz doszło do pierwszego bezpośredniego kontaktu prezydenta Polski Karola Nawrockiego z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
Do rozmowy doszło podczas kolacji liderów zorganizowanej w przeddzień szczytu NATO w Ankarze. Informację przekazał sam Karol Nawrocki po przybyciu na obrady.
– Wczoraj podczas kolacji rozmawiałem z wieloma światowymi przywódcami. Wśród nich był oczywiście prezydent Zełenski. Być może dzisiaj będzie jeszcze okazja do rozmowy – powiedział prezydent.
Prezydent nie wycofał się, nie zmienił stanowiska dotyczącego kwestii historycznych, wyraźnie zaakcentował znaczenie utrzymywania kontaktów z Ukrainą w obliczu rosyjskiego zagrożenia.
– To naturalne, że sąsiednie państwa, które mają wspólnego wroga, jakim jest Rosja, prowadzą dialog, mimo istniejących napięć – podkreślił.
Jednocześnie zaznaczył, że Polska nadal nie akceptuje gloryfikowania UPA i nie zmienia swojego stanowiska w sprawach pamięci historycznej.
– Polska i cała Europa nie mogą tolerować gloryfikowania żołnierzy UPA odpowiedzialnych za śmierć 120 tysięcy Polaków. Nie wyklucza to jednak dialogu. Wspólnie odczuwamy zagrożenie ze strony Federacji Rosyjskiej – powiedział.
— Ukraina jest obecnie w stanie wojny z Rosją, a Polska jest z nią w konflikcie od wieków – powiedział prezydent Polski.
Rozmowa Nawrockiego i Zełenskiego była pierwszym bezpośrednim kontaktem obu przywódców po gwałtownym pogorszeniu relacji między Warszawą a Kijowem.
Napięcia wywołała decyzja prezydenta Zełenskiego o nadaniu jednemu z ukraińskich oddziałów imienia bohaterów UPA. Następstwem tego była propozycja wycofania się z tego kroku, a gdy to nie przyniosło rezultatów, prezydent Karol Nawrocki pozbawił Wołodymyra Zełenskiego Orderu Orła Białego.
Polski prezydent oświadczył wówczas również, że Polska nie poprze członkostwa w Unii Europejskiej państw, które nie odcinają się od „kultu totalitaryzmu i przemocy”.



Dodaj swój komentarz