Walczący z reżimem Asada powstańcy z Wolnej Armii Syrii zestrzelili w prowincji Hama dwa śmigłowce. Niewykluczone, że były to maszyny armii rosyjskiej – podaje izraelska gazeta Haaretz.
Dziennikarze powołują się na informację od ugrupowania wchodzącego w skład WAS. Twierdzi ono, że trafiło rakietą przeciwlotniczą jedną z maszyn w chwili kiedy ta podchodziła do lądowania aby wysadzić desant.
Z kolei syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka mówi o co najmniej jednym śmigłowcu zestrzelonym w rejonie miasta Kafr-Nabuda, na północ od Hamy, gdzie wojska Asada próbują kontynuować ofensywę przy wsparciu rosyjskiego lotnictwa.
Przedstawiciele Moskwy i Damaszku nie skomentowali na razie informacji o strąconych śmigłowcach. Przypomnijmy, że Rosjanie wysłali do swojej bazy w syryjskiej Latakii 23 śmigłowce bojowe. Dotychczas jednak nie było informacji o ich udziale w walkach.
Zobacz jaki jeszcze sprzęt Rosja wysłała na wojnę do Syrii.
Kresy24.pl


