
Granica białorusko-litewska / Komitet Celny Białorusi
Po ponad 15 latach Litwa definitywnie zamyka jeden z ostatnich rozdziałów współpracy z reżimem w Mińsku. Sejm zdecydował o wypowiedzeniu umowy z Białorusią dotyczącej małego ruchu granicznego. Jak zauważa litewska agencja BNS, choć porozumienie nigdy nie weszło w życie, Wilno uznało, że w obecnej sytuacji bezpieczeństwa nie ma już dla niego miejsca.
Umowa została podpisana w 2010 roku w Mińsku i miała ułatwić życie mieszkańcom terenów przygranicznych. Zakładała możliwość przekraczania granicy na podstawie specjalnych zezwoleń oraz pobyt po drugiej stronie granicy nawet przez 90 dni w ciągu sześciu miesięcy.
Plany te nigdy jednak nie zostały zrealizowane.
Jak wyjaśnił wiceminister spraw zagranicznych Litwy Vidmantas Verbickas, mimo ratyfikacji dokumentu przez litewski parlament w 2011 roku, władze Białorusi nie zakończyły wymaganych procedur i nie odpowiedziały na inicjatywę Wilna. W efekcie porozumienie przez ponad dekadę pozostawało jedynie martwym dokumentem.
Litewskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych podkreśla, że decyzja o wypowiedzeniu umowy jest elementem konsekwentnie prowadzonej polityki zagranicznej oraz wynika z konieczności ochrony bezpieczeństwa narodowego.
Resort zaznacza również, że od podpisania dokumentu minęło ponad 15 lat, a skoro nigdy nie zaczął obowiązywać, całkowicie utracił swoje praktyczne znaczenie.
Decyzja litewskiego parlamentu wpisuje się w coraz bardziej stanowczą politykę Wilna wobec reżimu Aleksandra Łukaszenki. W ostatnich latach Litwa znacząco ograniczyła ruch graniczny z Białorusią, zamknęła kolejne przejścia graniczne i regularnie wskazuje na zagrożenia związane z działaniami Mińska oraz jego bliską współpracą z Rosją.




Dodaj swój komentarz