Rzecznik prasowy Patriarchatu Moskwy i Wszechrusi Igor Jakimczuk sprecyzował, że wierny tej Cerkwi po modlitwie bądź przyjęciu sakramentu w “konstantynopolitańskiej” świątyni będzie musiał się wyspowiadać. Można jednak do świętych miejsc prawosławia pielgrzymować, nawet jeśli podlegają Konstantynopolowi.
Patriarchatowi Konstantynopola podlega większość lokalnych Kościołów prawosławnych w krajach innych niż Rosja, np. w Gruzji, na Kaukazie, w Grecji (z “sercem prawosławia”, słynnym klasztorem na górze Atos (na zdjęciu), na czele), Rumunii, Serbii, Bułgarii czy choćby w Polsce.
Świecki prawosławny z Rosji (lub Białorusi), jeżeli będzie modlił się lub przyjmie sakrament w nieodpowiedniej cerkwi, będzie musiał się wyspowiadać, a duchownym grozi za to zakaz odprawiania mszy, utrata święceń czy nawet w krańcowym przypadku anatema. Poza tym generalnie, świeccy mogą te miejsca po prostu odwiedzać.
Te “wskazówki duszpasterskie” to efekt zerwania przez Moskwę komunii z Konstantynopolem.
Oprac. MaH, belsat.eu, rp.pl
fot. CC BY-SA 3.0, Thodoris Lakiotis
