Natalia Papkowa, organizatorka “marszu pasożytów”, który odbył się 26 lutego w Brześciu, została w piątek 3 marca zatrzymała przez milicję. Formalny powód? Nie zgłosiła się na wezwanie do przychodni zdrowia psychicznego. Kobieta na znak protestu ogłosiła głodówkę.
Natalia Papkowa uczestniczyła w akcji protestu w Brześciu, przeciwko obowiązującemu dekretowi Łukaszenki №3 „O zapobieganiu uzależnienia społecznego”, nakazującego osobom niezatrudnionym zapłacenie podatku, potocznie zwanego „podatkiem od pasożytnictwa”. Kobieta jest działaczką “Młodej Białorusi” i opozycyjnej organizacji Zjednoczona Partia Obywatelska, podczas wiecu przemawiała do zgromadzonych.
2 marca odebrała telefon z zaproszeniem do przychodni zdrowia psychicznego na badania. Kobieta obawiając się prowokacji z “zaproszenia” nie skorzystała. Przeczucie ją nie myliło, o czym miała się wkrótce przekonać. Już następnego dnia, gdy wyszła z domu czekało na nią dwóch milicjantów, którzy zaprosili ją do służbowego samochodu.
Usłyszała tylko, że jest zatrzymana, bo zignorowała wizytę w przychodni.
Kobieta na znak protestu ogłosiła głodówkę. Później dowiedziała się, że wezwanie jej do przychodni na rzekome badania zleciła milicja.
Tysiące Białorusinów na ulicach Mińska. Nie chcą być dłużej „pasożytami”
Kresy24.pl
