“Jeden były oficer SBU wyjął lutownicę i mówi: zaraz ci ją wsadzę. Rozerwie ci dupę” – wspomina Giennadij Afanasjew, którego rosyjska bezpieka aresztowała w maju 2014 r. na Krymie za rzekomy terroryzm i sadystycznymi torturami wymusiła na nim zeznania obciążające jego oraz Olega Siencowa i Aleksandra Kolczenko.
26-letni Afanasjew nie wytrzymał w śledztwie. Przyznał się do wszystkiego, czego żądali jego oprawcy. W czasie procesu odwołał jednak zeznania i ujawnił, że wymuszono je na nim torturami. Ale i tak na ich podstawie rosyjska sędzia Pokłońska skazała Siencowa na 20 lat, a Kolczenkę na 10. Afanasjew dostał 7 lat.
Oto cała historia Afanasjewa: piekło w rosyjskich więzieniach i skrajnie sadystyczne metody, których używają śledczy Władimira Putina. Czytaj dalej na Reporters.pl.
Kresy24.pl
