Parlament Ukrainy zabronił żołnierzom walczącym w Donbasie prywatnego korzystania na froncie z telefonów komórkowych, laptopów i innych środków łączności. Powód: ochrona przez rosyjskim wywiadem tajemnicy wojskowej, którą niefrasobliwi żołnierze ujawniają w prywatnych pogaduszkach i wpisach na portalach społecznościowych.
Obecnie w rejonie działań bojowych będzie można korzystać z telefonu komórkowego jedynie za zgodą dowódcy danej jednostki wojskowej. Rządowy projekt ustawy w tej sprawie poparło 244 deputowanych w 450-osobowym parlamencie.
Kilku deputowanych próbowało zrobić w ustawie wyjątek dla korzystających z komórek lekarzy wojskowych, ale ich poprawka nie przeszła. “Często wycieki informacji wojskowych kosztują potem życie naszych żołnierzy” – argumentowali zwolennicy zakazu.
Eksperci zwracają uwagę, że beztroskie rozmowy ukraińskich żołnierzy przez komórki są groźne z jeszcze jednego powodu. Ustalono bowiem, że rosyjski wywiad wykorzystuje sygnały komórek ukraińskich żołnierzy i oficerów do precyzyjnego kierowania na nich ognia swojej artylerii. Taka sytuacja miała miejsce m.in. w czasie klęsk armii ukraińskiej pod Iłowajskiem i Debalcewem.
Podejrzewano nawet sabotaż w Sztabie Generalnym, który pomimo świadomości zagrożenia dotychczas nie wydał żołnierzom zakazu w tej sprawie. Z punktu widzenia bezpieczeństwa żołnierzy i skuteczności działań bojowych obecna ustawa jest więc z pewnością potrzebna, tyle że zdecydowanie spóźniona.
Kresy24.pl


