Na stronie ukraińskiego Związku Desantowców opublikowano list rosyjskojęzycznych mieszkańców Donbasu, w którym proszą prezydenta Ukrainy o oficjalne pozwolenie na zabijanie rosyjskich bandytów i zwolnienie z odpowiedzialności za ten czyn.
„Nie chcemy, żeby obce wojska deptały naszą ziemię. Chcemy, żeby oficjalnie ogłoszono, że prawo jest po naszej stronie i jeśli fizycznie zniszczymy tych bandytów, nie poniesiemy odpowiedzialności na podstawie prawa Ukrainy” – wyjaśniają w apelu do Petro Poroszenki, a zwracając się bezpośrednio do „niepoważanych przez nich separatystów – rosyjskich najemników, przestępców, narkomanów, alkoholików, mankrutów”, piszą:
„My etniczni Rosjanie – rdzenna ludność Donbasu wypowiadamy wam wojnę na terytorium Donbasu Ukrainy! Jesteśmy tymi, których wy nazywacie „Ukrami”, „sałojadami”, „banderowcami” (…). Będziemy likwidować was od wewnątrz zanim zniszczą was od zewnątrz…”.
Dalej mieszkańcy Donbasu piszą o sobie, że „są tymi, którzy wcześniej nienawidzili banderowców”, ale teraz także są banderowcami. Deklarują, że nienawidzą separatystów oraz „gardzą niedołężnymi nieudacznikami takimi jak Girkin – Striełok, Puszylin, Borodaj, debil-Gubarjew i innymi”.
List – posłanie kończą słowami: „Śmierć faszystom – okupantom – pidarossom”.
Kresy24.pl/UkrainaOnline


